Zupa, do przygotowania której nie potrzeba więcej niż 20 minut, oczywiście zakładając, że ma się wcześniej przygotowany bulion drobiowy 🙂 Jednymi słowy zupa typowo poweekendowa. A dlaczego? Bo przepcież „rosołek to zawsze w niedziele” 🙂 Przeważnie coś zostanie, dlatego w poniedziałek jak znalazł. A że wyznajemy zasadę #zerowaste (nie lubimy wyrzucać jedzenia) to i do tego można wykorzystać trochę czerstwych bułek. Połączenie z kilkoma ząbkami czosnku i smażoną cebulą tworzy zupę mocno sycącą, smaczną i idealną na jesienno-zimowy czas. Jakby nie było – dużo umami i naturalnego antybiotyku 🙂 Prosto, szybko i smacznie. Można nawet śmiało rzec, że to przepis na zupę czosnkową w meksykańskim wydaniu. Tak, pochodzi ona z Meksyku, a przepis dostaliśmy od znajomej Meksykanki 🙂 Sprawdzone na naszych kubkach smakowych.
Składniki:
- 2 małe cebule
- 4 ząbki czosnku
- 2 bułki pszenne – pokrojone
- 4 łyżki oliwy z oliwek
- 700 ml bulionu drobiowego
- 2 jajka
- sól i pieprz
- kilka plasterków kiełbasy (najlepiej chorizo)
- wędzona mielona papryka
- świeża kolendra
Przygotowanie:
Bułki potnij w kostkę lub porwij na mniejsze kawałki. Zalej gorącą wodą tak aby cała przykryła kawałki bułki. Namocz przez około 5 minut, a następnie odlej wodę i wyciśnij.


Nagrzej patelnię z wysokim brzegiem (lub garnek) i wlej 3 łyżki oliwy. Dodaj posiekaną w drobną kostkę cebulę.

Wyciśnij lub drobno posiekaj czosnek i również wrzuć na patelnię.


Podsmaż wszystko na małym ogniu przez około 2-3 minuty od czasu do czasu mieszając. Cebula powinna się zeszklić.

Teraz dodaj odsączone bułki i duś wszystko przez około 3 minuty. Po tym czasie dodaj bulion i zagotuj.



Na koniec wbij 2 jajka i delikatnie przemieszaj.

Podgrzej wszystko jeszcze pod przykryciem przez około 3 minuty od czasu do czasu wszystko mieszając. Jajka powinny się lekko ściąć. Przypraw solą i pieprzem.
Do dekoracji i podbicia smaku można użyć usmażone kawałki kiełbasy (najlepiej chorizo), posypać drobno posiekaną świeżą kolendrą, wędzoną ostrą papryką. Dla podbicia smaku można skropić sokiem ze świeżo wyciśniętej limonki 🙂

Mówicie że to meksykańskie a mi polskością trąci 🙂