Nasza kulinarna przygoda zawiodła nas ostatnio do hotelu Novotel Warszawa Airport. Na zaproszenie Joanny z Królestwo Garów mieliśmy okazję uczestniczyć w warsztatach kulinarnych dla blogerów zorganizowanych przez Hotel Novotel Warszawa Airport. Co tam zobaczyliśmy, co zwiedziliśmy, jakie kulinarne smaki odkryliśmy – wszystko to opisaliśmy.
Nasza doba w hotelu rozpoczęła się od wspólnej kolacji. Przywitał nas Dyrektor Generalny Novotel Warszawa Airport – Pan Marek Przeorski. Towarzyszył mu Paweł Derucki – Kierownik Gastronomii oraz Szef Kuchni – Piotr Lasecki. Co ciekawe kolacja nie odbyła się w typowej sali restauracyjnej. Nie znajdziemy tutaj bowiem już restauracji w tradycyjnym znaczeniu. Jak się później dowiedzieliśmy, to nowy projekt wprowadzany w hotelach sieci Novotel. Wygląd zaskoczy niejednego gościa. NOVOSQUAER, bo to pod taką nazwą kryje się ten nowy projekt, to jedna, wspólna przestrzeń, która powstała z połączenia baru i restauracji. Z jednej strony wygodne kanapy, z drugiej stołki barowe. Wypijemy tu kawę, wypoczniemy po ciężkim, pracowitym dniu i miło spędzimy wieczór w towarzystwie znajomych. Jednym słowem nowoczesne, ale ciepłe wnętrze. Żywe kolory dodają przestrzeni charakteru a gościom energii. Naprawdę miło spędza się tu czas.



Cała aranżacja w towarzystwie spokojnej muzyki sprawiła, że czuliśmy się swobodnie i wygodnie przez cały wieczór. Już niedługo odbywać się tu będą również czwartkowe wieczory z muzyką jazzową na żywo.


Po krótkiej prezentacji szef kuchnii zaprosił nas do degustacji potraw z menu hotelu. Karta menu skonstruowana jest tak, że każdy znajdzie coś dla siebie. Potrawy są iście międzynarodowe, jak na hotel przystało, ale odnajdziemy tutaj też akcenty kuchni polskiej. Produkty naturane i zdrowe. Są dania mięsne, ryby, owoce morza, mnóstwo warzyw i owoców. Karta jest „odświeżana” co pół roku we wszystkich hotelach Novotel w Polsce.
My skosztowaliśmy – możnaby rzec – potrwy z całego świata: krewetki z awokado i mango zawinięte w papier ryżowy, bruschettę z zapiekanym oscypkiem, oliwkami i pomidorami koktajlowymi oraz rukolą, meksykańską quesadillę z indykiem, zupę Tom Kha Kai czyli tajską zupę z kurczakiem z mlekiem kokosowym i ryżem jaśminowym, burgera vegańskiego, zielone curry z ryżem jaśminowym, satay z kurczaka z przepysznym sosem orzechowym i burger NOVO2.

Bruschetta / quesadilla

Bruschetta

Zupka tajska

Burger NOVO2

Satay z kurczaka i przepyszny sos orzechowy

Na koniec wspaniałe desery – sernik w tempurze z musem z mango i czekoladowe brownie.

Do tego wyśmienite wina, które specjalnie na ten wieczór przygotowała firma Amka.
– wino musujące Manzoni Borgo Gritti Prosecco DOC
– wino białe San Oro Chardonnay z Sycylii
– wino białe Weingut Robert Weil Rheingau Riesling Trocken 2012
– wino czerwone Dawson Creek Cabernet Sauvignon 2012
– wino czerwone Dao Casal Mor Special Selecion 2012
– wino czerwone Château Tour Prignac Medoc 2011
Smakowaliśmy, wąchaliśmy, siorbaliśmy – wszystko po to aby poznać smak i bukiet wina. Nie jest to łatwe, ale przyjemne:) Mirosław Borkowski, który w inspirujący sposób opowiadał o winach, zachęcał do poznawania własnego otoczenia – zapachów, smaków, które są wokół nas. Wszystko to bowiem możemy później wyczuć w winie…
Kolacja zakończyła się nocnymi rozmowami pokojowymi… 😀

Drugi dzień zapowiadał się pracowicie… Wyspani, wypoczęci i pełni zapału wstaliśmy rano gotowi do pracy.
Po śniadaniu krótka historia hotelu, ciekawostki, pikantne opowieści no i oczywiście zwiedzanie hotelu.

Mieliśmy okazję zawitać m.in. do siłowni czy salonu odnowy. Jednym słowem hotel od kuchni.
Ostatnim etapem naszej wyprawy było miejsce, na które wszyscy czekali najbardziej. Kuchnia…. Tutaj zatrzymaliśmy się na dłużej 🙂 Po krótkiej prezentacji szef kuchni opowiedział o pracy w kuchni hotelowej, zasadach, orgnizacji i wyzwaniach jakie przed nimi i jego zespołem stoją każdego dnia. Dosłownie otworzono przed nami wszystkie drzwi. Dziękujemy za zaufanie.

Na koniec zostało już tylko gotowanie. Czyli to co lubimy najbardziej. Przygotowaliśmy z szefem kuchni prawie wszystkie dnia, które mieliśmy okazję kosztować na wieczornej kolacji.

Nam osobiście najbardziej przypadło do gustu zielone curry, zwane przez nas zielona kura, tajska zupka i przepyszne czekoladowe brownie. Idźcie i spróbujcie! Nie pożałujecie.

Aromatyczna bruschetta z zapiekanym oscypkiem, oliwkami i pomidorami koktajlowymi oraz rukolą na początek.
Dekoracja talerza jest bardzo ważna – każde danie musi spełniać wymagania szefa.

Trudniesze zadania wykonywał sam szef kuchni. Bacznie obserwowaliśmy 🙂

Urządzania i garnki odpowiadające zapotrzebowaniu:)

Zielone curry pokochali wszyscy.

Do quesadill nie trzeba nas przekonywać:)

Popularne w ostatnim czasie burgery dostępne są także w Novotel hotel.
Znajduje się na liście ulubionych dań gości hotelu.

Zupka tajska

Sernik w tempurzez z musem z mango.

I przepyszne czekoladowe brownie.
I tak zakończył się nasz pobyt w Novotel Hotel Warszawa Airport. Z przyjemnością zostlibyśmy tam dłużej. Z takim zapleczem, taką kartą menu i takim towarzystwem można się tam zadomowić. Chętnie tam wrócimy. Dziękujemy za miłe towarzystwo Asi z Królestwa garów, Agnieszce z Dań na Przyjęcia, Joasi z Apetyt na kuchnię, Ani z Życie od kuchni,Dominice z Nóż i widelec i Tomkowi z Na Krachym spodzie. Do zobaczenia wkrótce!
Normalnie na widok tych zdjęć zgłodniałam. Prawdopodobnie na początku maja będę miała okazje znaleźć się w pobliżu, więc może skuszę się na tamtejsze smakołyki 🙂
Testowaliśmy na własnej skórze 🙂