Lista przepisów - Ale Meksyk!

header 1

Dlaczego kuchnia meksykańska?

Zobacz jaka jest nasza odpowiedź...

czytaj więcej


Jesteś tutaj:Wszystkie przepisy>Lista przepisów - Ale Meksyk!

Homar z palonym masłem i solą morską - w prostocie siła

Homar z palonym masłem

Mięso homara, jedno z najwykwintniejszych jakie oferuje nam „wielka woda”. Jest delikatne, lekko słonawe i zarazem słodkawe. Najlepsze mięso homara zawsze pochodzi ze szczypiec, choć i z ogona jest również świetne. Sposobów na przygotowanie homara są tysiące. Można gotować w wodzie, na parze, grillować, można przygotować z niego zupy, kremy, sosy, sałatki itd... itd... Żeby jednak nie tłumić smaku mięsa i aby oddało ono to co najlepsze wystarczy przygotować je najprościej jak to tylko możliwe, czyli z odrobiną dobrego masła i szczyptą soli. To wszystko. Właśnie dlatego dziś serwujemy Wam przepis na homara z palonym masłem nadającym lekko orzechowego posmaku i solą morską... W prostocie siła. Przygotowanie jest naprawdę banalne, a iście królewską ucztą można cieszyć się już po kilkunastu minutach.

Czytaj dalej

Mały poradnik jak przygotować, ugotować, obrać i jeść homara?

Homar - MSC

W Polsce homary jada się od wielkiego dzwonu. Nie ma tradycji jadania go w domowym zaciszu. Najczęściej jadany jest w restauracji, często także podczas wyjazdów wakacyjnych. Czy to restauracja, czy to wakacje, zawsze może pojawić się lekki dyskomfort, kiedy taki homar pojawi się na stole i zachodzimy w głowę... jak się za niego zabrać? Jak go jeść? Jak wydłubać to mięso ze środka? Jak ygotować homara? Dlatego spieszymy Wam z pomocą i podrzucamy kilka rad, jak jeść homara, żeby przy tym nie zapaskudzić siebie i innych osób siedzących przy stole.

Czytaj dalej

Chrupiące mini tostadas z homarem pełnym smaków

Tostadas z homarem

Tostadas to klasyk kuchni meksykańskiej, którego podstawą jest oczywiście tortilla kukurydziana. W tym wypadku smażona na głębokim oleju. Serwowana jest z różnego rodzaju dodatkami, takimi jak ryby, owoce morza, pastami. W naszym wydaniu z bardzo szlachetnym głównym składnikiem jakim jest homar. To mięso rzadko goszczące na polskich stołach, głównie z powodu nieznajomości produktu,, jego dostępności i ceny. Ale dla chcącego nic trudnego. Wystarczy dobrze poszukać i homar się znajdzie. Jeśli nie znajdziecie homara możecie wykorzystać podsmażone krewetki. Dodatkowego „kopniaka” nadaje świetny miks majonezu z marynatą chipotle adobo i marynowana w cytrusach czerwona cebula z odrobiną habanero :) Coś wspaniałego! Z resztą sami musicie spróbować przygotować tostadas z naszego przepisu.

Czytaj dalej

Marconi Hotel Bristol w Warszawie - dobra kuchnia na Krakowskim Przedmieściu

Marconi - Hotel Bristol

Przyzwyczailiśmy się do tego, że dobre restauracje kosztują i bez grubszego portfela lepiej się do nich nie zapuszczać. Taką restauracją jest bez wątpienia Marconi w Hotelu Bristol. Restauracja nie należy do najtańszych, ale za to rekompensuje jakością serwowanych dań. Jest bardzo dobrze i bardzo smacznie... to tak w skrócie. Ostatnim razem skorzystaliśmy z dobrodziejstwa Restaurant Week i wybraliśmy się na specjalnie przygotowane pod to wydarzenie menu. Szczerze? Restaurant Week to świetna okazja żeby wybrać się do naprawdę drogich i świetnych restauracji i wydać naprawdę niewiele. Za pełny zestaw (przystawka/danie główne/deser) zapłacimy praktycznie jak za samą przystawkę, czyli 39 zł. Jak sami widzicie naprawdę warto skorzystać.

Czytaj dalej

Prosty poradnik jak zrobić chipsy z topinamburu

Chipsy z topinamburu

Topinambur, inaczej też znany jako słonecznik bulwiasty, niegdyś zapomniany, dziś ponownie przeżywa swoisty renesans. Jego korzenie sięgają Ameryki Północnej. W zamierzchłych czasach dość popularny na stołach, został wyparty przez ziemniaka. Później wykorzystywany głównie jako pasza. Teraz można go spotkać w większości sklepów i hipermarketów. Warzywo mocno niedoceniane. Bardzo bogate w składniki mineralne, o wiele bogatsze niż ziemniak. Topinambur rewelacyjnie spisuje się w postaci puree, chipsów czy kremów. To właśnie w postaci chipsów dziś będzie nasz przepis.

Czytaj dalej

Why Thai - dobra tajska kuchnia w Warszawie

Why Thai

Do Why Thai w Warszawie wybraliśmy się w niedzielę w godzinach popołudniowych. Warto wcześniej zrobić rezerwację. Lokal jest dość mocno oblegany przez klientelę. Restauracja mieści się na ul. Wiejskiej, nieopodal hotelu Sheraton i Placu Trzech krzyży. Dość dobre strategicznie miejsce, ale niestety jeśli jesteście zmotoryzowani, mogą wystąpić problemy z zaparkowaniem samochodu. Niestety trzeba trochę krążyć po okolicy aby znaleźć wolne miejsce. Nam się udało z drugim podejściem :D

Czytaj dalej

Tacos z szarpanym indykiem w sosie mole i marynowanymi papryczkami chili

Tacos w sosie mole

Dziś przepis z meksykańskim sosem mole. Taki prawdziwy pikantny meksykański sos mole składa się z kilkudziesięciu składników. Przygotowanie prawdziwego mole to nie lada sztuka i zajmuje to nawet kilka dni. Podstawą sosu mole jest czekolada, kilka odmian papryk, kilka odmian orzechów, przypraw itd... itd... Większości z nich nie sposób dostać w Polsce, niestety. Ale na szczęście z pomocą przychodzi gotowy sos mole dobrej jakości, który można dostać w wielu polskich sklepach. Smak naprawdę ok, a etykieta sprawdzona pod względem składu. Jeśli zatem mamy pod ręką takiego gotowca to zwyczajnie z lenistwa i oszczędności czasu często go używamy. A jak mole, to w Meksyku przeważnie idzie w parze z indykiem lub kurczakiem. Gotowym sosem polewa się ugotowany, upieczony lub smażony drób i posypuje sezamem. Rewelacyjnie sprawdza się również w mieszance z szarpanym indykiem. Właśnie w takiej postaci dziś serwujemy przepis na tacos - z szarpanym indykiem mole, podkręconym piklowanymi papryczkami chili wg naszego przepisu :) Zresztą sami sprawdźcie, bo robi się to mega szybko i mega łatwo.

Czytaj dalej

Menu engineering - analiza kosztów zakupu i sprzedaży - Cz. 2

Menu - Blue Cactus

Pamiętacie nasz artykuł o tworzeniu menu Menu engineering, czyli jak stworzyć menu w restauracji? - cz. 1 Dziś powiemy Wam trochę o wynikach sprzedaży i o tym jak analizować menu. Prowadzenie restauracji to nie jest zwykła bułka z masłem. Już niejedna osoba się na tym „przejechała”. Prowadzenie restauracji to stała kontrola kosztów, stała analiza czy zarabiamy, czy tracimy. Nie sztuką jest prowadzić restaurację samą pasją... restauracja ma za zadanie nie tylko karmić, ale i zarabiać. Ma utrzymać nie tylko właścicieli ale również osoby, które tam pracują. Czasem to jedna, dwie osoby, czasem to kilkadziesiąt. Wszystko zależy od skali lokalu, ile osób pracuje na kuchni, ile na sali, począwszy od szefów kuchni, przez kelnerów, barmanów po ekipę sprzątającą. Restauracja ma zarabiać nie tylko na ich pensje, ale także na czynsz, prąd itd., itd... Dlatego porządnie zbudowana karta menu, dobrze dobrane dania i produkty to bardzo duży procent sukcesu... ale to tylko wierzchołek góry lodowej. Koszty stale trzeba analizować, trzeba być nie tylko mistrzem w kuchni, ale również dobrym analitykiem i statystykiem.

Czytaj dalej

Warszawski Sznyt na Starówce - dobra restauracja o dwóch twarzach

Warszawski Sznyt

Warszawski Sznyt to kolejna restauracja w Warszawie, która otworzyła się dla gości z początkim marca 2017 r. To czym ma szanse zawojować stolicę to przede wszystkim lokalizacja, rozmach, przestrzeń (ponad 600 m2) i nowatorskie podejście. Do tego wszystkiego rewelacyjni szefowie kuchni: Rafał Zaręba – główny szef, pracujący swego czasu w Atelier Amaro i Michał Węcławek pracujący wczesniej przez 2 lata w restauracji Salto u boku Martina Gimeneza Castro. Restauracja otwarta przez firmę “Restauracje Krawczyk” i trzeba przyznać, że po przekroczeniu progu drzwi widać ponad 20-letnie doświadczenie w restauratorstwie. Restauracja mieści się w bardzo dobrym strategicznie miejscu, przy samym Placu Zamkowym na rogu ulicy Senatorskiej i Podwale. Siedząc w restauracji można spoglądać na kolumnę Zygmunta i Zamek Królewski.

Czytaj dalej

Wólka Kosowska i prawdziwa kuchnia azjatycka dla odważnych nieopodal Warszawy

Wólka Kossowska

Wólka Kosowska zawsze kojarzyła nam się z chińskim centrum zakupowym i małym azjatyckim miasteczkiem. Do czasu, aż pewnego dnia zajechaliśmy tam w kilkoma bloggerami na „śniadanie” :) I co nas spotkało? Szczerze? Dość odważne smaki, bardzo urozmaicone jedzenie, którego zwyczajnie bez przewodnika się tam nie uświadczy. Większość osób kuchnię azjatycką kojarzy ze zwykłymi budkami, to z lepszej, to z gorszej, a czasem nawet wątpliwej jakości jedzeniem. Możliwe, że gdybyśmy trafili tam sami, bez zorganizowanego wypadu (dzięki Pyza) to byłoby podobnie, choć Wólka Kosowska słynie z tej lepszej strony jedzenia. Będąc z przewodnikiem, wiadomo gdzie iść bez błądzenia, aby spróbować tę prawdziwą kuchnię Wietnamską.Tym sposobem mieliśmy okazję popróbować dań „spod lady”, czyli takich, których zwyczajnie na co dzień zwykły Polak nie uświadczy. Dania bardzo odważne, niektóre o godzinie ósmej jednak zbyt odważne :D

Czytaj dalej

Używamy ciasteczek

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Zrozumiałem
ZAPISZ SIĘ NA NASZ NEWSLETTER
ZAPISZ SIĘ NA NASZ NEWSLETTER