Nalewka z pigwowca to jedna z najbardziej aromatycznych i rozgrzewających nalewek sezonowych. Przepis, po który sięgamy od lat, a sięgamy po niego późną jesienią/wczesną zimą, kiedy to króluje „polska cytryna” zwana pigwowcem japońskim – nie mylić z pigwą, bo to duża równica. Mocna, pachnąca, kwaskowa i złocista – idealna na zimowe wieczory. W tym przepisie używamy bardzo prostych składników. Wystarczy 0,5 litra wódki, 0,5 litra spirytusu 98%, około 1 kg pigwowca oraz około 500 g cukru i gotowe. Daje to nalewkę intensywną i esencjonalną.
Pigwowiec, znany również jako polska cytryna, to owoc niezwykle aromatyczny. Dzięki wysokiej zawartości naturalnych olejków i kwasów daje nalewkę intensywną, bardzo pachnącą i świetnie nadającą się do długiego leżakowania. Jego owoce mają wyjątkowo wysoką zawartość witaminy C, nawet kilkukrotnie wyższą niż cytryny. Co ciekawe, surowych owoców praktycznie się nie je, bo są bardzo twarde i kwaśne, ale po przetworzeniu: w nalewkach, syropach czy konfiturach zyskują niepowtarzalny aromat i intensywny, cytrusowy smak, którego nie daje żadna inna rodzima roślina.
Pigwowiec japoński jest mały, bardziej aromatyczny aniżeli pigwa, która jest owocem dużym, ale o małej intensywności smaku i zapachu. Mimo że pigwa jest dużo większa, nie jest tak wydajna jak pigwowiec japoński.
Pigwowiec japoński najlepiej zbierać po pierwszym przymrozku, zwykle od końca września do listopada, w zależności od regionu i pogody. Chłód sprawia, że owoce stają się jeszcze bardziej aromatyczne i delikatnie łagodniejsze w smaku. Idealny moment to ten, gdy są już intensywnie żółte, twarde i mocno pachną, wtedy najlepiej nadają się do nalewek, syropów i konfitur.

Składniki nalewki z pigwowca (na około 2 litry nalewki):
- 1-1,2 kg owoców pigwowca
- około 500-600 g cukru (w zależności od upodobań smakowych)
- 0,5 l wódki 40%
- 0,5 l spirytusu 98%
Aby nadać więcej smaków, opcjonalnie można dodać:
- 1 laska wanilii
- 2-3 goździki
- kawałek świeżego imbiru (2-3 cm)
Jeśli masz jakieś pomysły dot. preferencji smakowych, daj znać w komentarzu 🙂
Jak przygotować nalewkę z pigwowca?

Ten etap ma ogromne znaczenie, bo to właśnie od jakości przygotowania pigwowca zależy aromat Twojej nalewki. Przekrój owoce na ćwiartki, następnie usuń pestki i twarde gniazda nasienne. Żeby wydobyć jeszcze więcej smaku i soku, możesz przekroić na jeszcze drobniejsze kawałki. Małe kawałki szybciej puszczą sok i oddadzą aromat.



Uwaga: pestki mogą dodać goryczki, dlatego lepiej się ich pozbyć.

Zasypanie cukrem (wydobycie maksimum soku i aromatu)
To jeden z najważniejszych etapów – cukier wyciąga z pigwowca naturalny syrop.

Warstwowanie – W dużym szklanym słoju ułóż warstwę pigwowca, następnie posyp ją łyżką cukru. Powtarzaj warstwy, aż skończą się owoce i cukier. Zakręć słój i odstaw w ciepłe miejsce (20-23°C) na 3-5 dni.




Codzienne mieszanie – Raz dziennie potrząśnij słojem, aby pobudzić proces osmozy. Po 24-48 godzinach powinien pojawić się pierwszy syrop. Owoce powinny być zanurzone w swoim soku. Syrop ma być gęsty, aromatyczny i mocno cytrusowy.

Nalewka na drugi dzień.
Po około 3-5 dniach, jak pigwa puści soki, należy oddzielić powstały sok od owoców. W tym celu, przy pomocy sitka lub gazy można odcedzić sok od owoców do osobnego naczynia.
Owoce można pozostawić w słoju, przyda się na dodatkowe zainfuzowanie pigwowcem alkoholu. Dzięki temu „wyciśniemy” z owoców dodatkową „nalewkę”. Wystarczy zalać owoce alkoholem i odstawić ponownie na jakiś czas, ale o tym później. Na razie skupmy się na nalewce z otrzymanego soku.

Do zlanego soku dodajemy 500 ml spirytusu i 500 ml wódki. Mieszamy i zlewamy do butelek. Wódka delikatnie zmiękcza smak, a spirytus wyciąga aromaty i zabezpiecza nalewkę.

Z tej ilości otrzymamy niecałe 2l nalewki.
Odstawiamy do chłodnego, ciemnego miejsca. Najlepiej do jakiejś piwniczki. W takich warunkach najlepiej niech sobie leżakuje minimum przez 3 miesiące.


Po tym czasie nalewkę warto przecedzić aby pozbyć się powstałego osadu. Ja wykorzystuje do tego zwykłego lejka i filtru do kawy. Użycie filtra do kawy skutkuje tym, że nalewka robi się klarowna i nie ma żadnych „przeszkadzajek” 😊 Ten krok może trwać kilka godzin, ale daje perfekcyjną klarowność.
Optymalny czas leżakowania 6-12 miesięcy — nalewka robi się łagodniejsza i bardziej harmonijna. Nalewka z pigwowca świetnie przechowuje się nawet kilka lat. Z czasem kolor pogłębia się, przybiera nawet ciemny brąz, a smak staje się bardziej miodowy.

Nasz ProTip!
A co zrobić z owocami oddzielonymi wcześniej od soku? Jak już wspominałem wcześniej, można owoce w słoju zalać dodatkowo litrem wódki i dodać kilka łyżek miodu i odstawić na około 2 tygodnie. Następnie ponownie można odcedzić nalewkę od owoców. Owoce już będzie można wyrzucić, a powstałą „nalewkę w wersji drugiej” można zlać do butelek i odstawić do ułożenia się smaków. Otrzymamy wtedy odrobinę słabszą wersję, ale równie smaczną.

Nalewka z pigwowca to dla nas niemal obowiązkowy punkt każdej jesieni. Obok kultowej naszej wiśniówki (zobacz przepis na nalewkę z wiśniówki) jest jedną z tych nalewek, które robimy od lat i które nigdy nam się nie nudzą. Pigwowiec – nazywany też „polską cytryną” – daje wyjątkowy aromat i kwaskowatość, a sama nalewka dojrzewa razem z nami, towarzysząc nam w zimowe wieczory, święta i rodzinne spotkania.