Papryczka habanero w kuchni meksykańskiej – wszystko, co musisz wiedzieć

papryczka habanero

Papryczka habanero to jedna z najbardziej charakterystycznych i rozpoznawalnych odmian chili nie tylko w Meksyku, ale chyba na całym świecie. Ma w sobie wszystko: moc, aromat, historię, a przede wszystkim niepowtarzalny smak, który potrafi całkowicie odmienić danie. Choć dla wielu jest to ogień nie do przejścia, w Meksyku habanero traktuje się jak codzienny składnik kuchni… i to tak naturalny, jak dla nas pomidor czy cebula.

I właśnie o tej papryczce chciałbym Wam dzisiaj opowiedzieć – w końcu bywa gwiazdą niejednego dania, a na moim blogu znajduje się nawet w kultowej już meksykańskiej salsie Xni-Pec.

Skąd w ogóle wzięła się papryczka habanero?

Może Was zaskoczę, ale ta papryczka wcale nie ma nic wspólnego z Hawaną (Habana), chociaż nazwa mogłaby na to wskazywać. Królową ostrości urodził meksykański Jukatan i to właśnie tam osiąga najlepszy smak. Słońce świeci tam inaczej, ziemia jest pełna minerałów, a ludzie wiedzą dokładnie, jak z tą papryczką postępować.

papryczka habanero

Papryczka z historią dłuższą niż większość państw

Majowie używali habanero na długo przed tym, zanim ktokolwiek wymyślił słowo „kuchnia fusion”. Miała siłę, smak, magię – i, co tu dużo mówić, pewnie odstraszała też kilku nieproszonych gości. Dziś habanero to kulinarna wizytówka Jukatanu. Tak bardzo, że dostała własne chronione oznaczenie pochodzenia. Czyli w skrócie: prawdziwe habanero jest z Jukatanu, cała reszta to tylko papryczki „podhabanero”.

Jak smakuje papryczka habanero?

Dzięki temu idealnie łączy się z owocowymi salsami, grillowanym mięsem, ceviche, tacos, daniami z wieprzowiny, drobiu i owoców morza.

Najzabawniejsze w całej tej papryczce jest to, że ona nie jest tylko ostra. W środku ma dość owocowy profil zapachowy, który spokojnie mógłby być perfumami: mango, morela, cytrusy.
Gdyby nie kapsaicyna, można by ją spokojnie wrzucić do sałatki owocowej, choć bardzo fajnie komponuje się w salsach owocowych jak chociażby z pomarańczę, ananasem czy mango.

Jaka jest ostrość papryczki habanero? Od 100 000 do nawet 350 000 SHU (w skali Scoville’a) – zdecydowanie nie dla amatorów, ale… diabelsko uzależniająca.

Czytaj więcej na temat ostrości mierzonej w skali Scoville’a

A jak przykładowo papryczka w Meksyku jest spożywana na co dzień?

Prosto. Kroją, mieszają z cebulą, limonką i… tyle. Albo dodają do salsy, albo jedzą tak po prostu, obok tortilli. W domach na Jukatanie, w każdej restauracji, taquerii, barze, znajdziesz coś z habanero. Czasem trzy różne salsy, czasem jedną, ale obecność obowiązkowa.

I uwierzcie mi, jeśli w knajpie na Jukatanie nie ma habanero, to znaczy, że trafiliście do miejsca dla turystów, a nie dla lokalsów.

Przykładem takiej salsy jest Salsa Xni-pec, o której już wspomnieliśmy na początku artykułu.

Xni-Pec – jukatańska salsa “psi pysk”… czyli habanero w najczystszej formie

Salsa Xni-Pec, to już jedna z najbardziej rozpoznawalnych i niemalże kultowych sals Jukatanu. Jej nazwa pochodzi z języka Majów i oznacza „psi pysk”, bo po spróbowaniu człowiek zaczyna… dosłownie „dyszeć” jak pies, z otwartymi ustami, próbując złapać powietrze po ostrości habanero.

Zobacz przepis na salsę Xni-Pec: Salsa xni-pec – cebula, habanero i limonka

Salsa xni-pec

Co wyróżnia Xni-Pec?

Xni-Pec świetnie oddaje tę prostotę i autentyczność. To jedna z najbardziej klasycznych, domowych odsłon habanero, jakie można przygotować nawet w Polsce. Wykorzystuje świeże habanero, ma wyraźną cytrusową świeżość, jest chrupiąca dzięki czerwonej cebuli, genialnie pasuje do tacos, grillowanego mięsa, ryb i ceviche.

Jest to jedna z najprostszych, ale jednocześnie najostrzejszych sals, jakie można znaleźć w kuchni Meksyku. Meksykanie jedzą ją codziennie – tak samo często jak pico de gallo czy salsa verde.

Na koniec…

Habanero to papryczka, której nie da się nie lubić, nawet jeśli czasem potrafi wykręcić człowieka w drugą stronę. Ma charakter, ma historię, ma smak. A jej miejsce w meksykańskiej kulturze jest tak pewne, jak tequila na półce.

Jeśli więc kiedyś będziecie mieli przed sobą habanero, pamiętajcie jedno: nie oceniajcie jej po wyglądzie. Bo to jeden z tych przypadków, gdzie małe naprawdę jest wielkie.

Oceń wpis!

Średnia 5 / 5. Liczba głosów: 9

Brak głosów! Bądź pierwszy, który oceni ten wpis.

Skoro uznałeś ten wpis za przydatny…

Śledź nas w mediach społecznościowych!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *