Są takie miejsca, które lubię i wracam do nich nie tyko z sentymentem ale i przyjemnością. Takim niewątpliwie jest JP’s Bar w hotelu The Westin Warsaw. Swego czasu trafił nawet na naszą listę Top miejsc w Warszawie idealnych na wieczór z drinkiem. (Zobacz: Gdzie wyskoczyć na drinka i dobrze się zabawić? 8 fajnych miejsc w Warszawie – Cz. 1) Tym razem odwiedziłem to miejsce po raz kolejny, przy okazji otwarcia „nowego starego” JP’s Baru.
Dlaczego nowego?
Zmienił się on diametralnie. Mocno przebudowany, zupełnie nie podobny do poprzednika. Ładny, stylowy i elegancki wystrój, ciepłe kolory i dobrej jakości materiały. W sumie czego się spodziewać po miejscu w hotelu z pięcioma gwiazdkami? 🙂 Zmienił się nie tylko wystrój, ale również jego lokalizacja… poprzednik mieścił się tuż przy samym wejściu od ulicy Jana Pawła (w sumie też od nazwy tej ulicy jego nazwa – JPs Bar) Teraz mieści się on po przeciwległej stronie hallu, od strony ulicy Ciepłej, czyli niedaleko głównego wejścia.




Jedna nowa rzecz jest jeszcze bardzo ciekawa… otóż w ciągu dnia bar jest przeszklony płytami z czarnego szkła nadając mu charakter bardziej kawiarniany, wieczorem zaś szyby są zdejmowane i przemienia się w cocktail bar z prawdziwego zdarzenia. Pomysł bardzo fajny 🙂
Dlaczego starego?
Nie zmienił się duch i ludzie. Wciąż to najwyższa jakość obsługi i serwowanych autorskich drinków. Jak dla mnie to wciąż wysoka półka. Każdy w karcie znajdzie coś dla siebie, a jak nie znajdzie to wystarczy poprosić barmanów o ulubionego drinka (bez obaw, poradzą sobie – sprawdzone na własnym podniebieniu). Z pewnością dobiorą coś do preferencji smakowych 🙂





Na koniec
Jak dla mnie to miejsce zyskało więcej intymności, której wcześniej jednak odrobinę brakowało. Jest o wiele przytulniej i cieplej. Idealne miejsce na spotkanie biznesowe lub zwykły szybki drink z przyjaciółmi 🙂