Tak, my też odwiedziliśmy nowo otwartą restaurację Talerzyki. Mieści się ona na Mokotowskiej, przez ścianę ze znaną już restauracją Bazar Kocha, której właścicielem jest zresztą ta sama osoba – Marcin Koch. Restauracja „Talerzyki” to bardzo ciekawy koncept, którego motywem przewodnim są właśnie talerzyki. Dania serwowane są na małych talerzykach, w porcjach w sam raz na przekąskę, coś w stylu hiszpańskich tapas, ale w polskim wydaniu.
Z założenia restauracja ma nawiązywać do czasów przedwojennej Warszawy i z całą pewnością ten przedwojenny klimat czuć w wystroju, atmosferze jak i w smakach. Talerzyki przenoszą nas do Warszawy z epoki bardzo dużego rozkwitu kulinarnego, jak i koktajlowego. W Talerzykach mieliśmy okazję skosztować wiele naprawdę świetnych rzeczy. Dania na pozór bardzo proste, bardzo popularne, często goszczące nawet w naszych domach. Ogólnie talerzyki podzielone są na 4 rodzaje: mięso, ryba, wege i słodkie. Jak sami widzicie… dla każdego coś miłego. Przykładowo można skosztować kaszankę, śledzika czy ozory… ale w smaku naprawdę nietuzinkowym 🙂
Jak już wspomnieliśmy wystrój to Warszawa przedwojenna. Miło, przyjemnie, światło lekko przyciemnione, bardzo nastrojowo. Wchodząc do lokalu w pierwszym momencie rzuca się w oczy bar, dość przyzwoicie wyposażony. Jeden z głównych argumentów, dla których warto odwiedzić Talerzyki.



Drugim i to naprawdę kluczowym argumentem jest jednak smak. Jeśli chodzi o menu, to naprawdę jest w czym wybierać. Jest kaszanka, są ozorki, są śledzie, są flaki z boczniaka, gołąbki czy tatar. To co w ten dzień wylądowało na naszym stoliku zwyczajnie nas rozłożyło na łopatki 🙂

Mięso:
Z dań mięsnych wybraliśmy tatar wołowy, kaszankę i ozorka. Wszystkie dania świetne. Czuć dobrą jakość produktów. Kaszanka z cynamonowym akcentem, podawana w zestawie z jabłkiem i musem (16 zł.) – wyśmienita! Doprawiona jak trzeba, a w kaszance na gorąco to podstawa.

Bardzo duże słowa uznania również za tatara wołowego z piklami i grzybami (24 zł). Niby standard, niby nic wielkiego, oj taki tatar… ale za to jaki tatar! 😀 Ten z pewnością zaspokoi wiele podniebień. Nie tylko dobrze wygląda ale i smakuje.

Nie sposób było obojętnie przejść obok ozorów wołowych w sosie chrzanowym i koprem (16 zł). Ozory powinny być miękkie, zawsze! I te również takie były. Przepyszne, idealnie doprawione. Niebo w gębie. Mięso rozpływa się po podniebieniu 🙂

Ryba:
Jeśli ryba to obowiązkowo śledzik (12 zł.) 🙂 Śledź w oleju na ziemniaku, tak właśnie zestaw powinien wyglądać. To są te dwa składniki, które pasują do siebie idealnie. Do uzupełnienia smaku sos remoulada. Takiego śledzika moglibyśmy jeść dzień w dzień 🙂

Wege:
Oczywiście nie mogło również zabraknąć na naszym stole talerzyków wege. Jak wszystkiego po trochu to wszystkiego. Zamówiliśmy łącznie 3 dania wege… tartelatkę, kopytka dyniowe i flaczki z boczniaka. Tartaletka grzybowa z musem z pora (25 zł) okazała się naszym hitem smakowym. Bardzo, ale to bardzo mocno grzybowa, jednymi słowy jesień na talerzu.

Drugie wege-danie to kopytka z dynią marynowaną i puree dyniowe (16 zł.). Danie smaczne, jeśli należycie do grupy miłośników klusek, to z pewnością przypadnie Wam do gustu. Dyni w takim wydaniu mówimy jak najbardziej TAK!

No i trzecie wege, to flaczki z boczniaka (14 zł.). O jakie to było dobre. Flaki z boczniaka jedliśmy wielokrotnie w wielu miejscach, ale te naprawdę nas urzekły. Świetnie doprawione, z duża ilością majeranku. Tak właśnie powinny smakować 🙂

Słodki:
Mieliśmy chęć, brakło miejsca. Niestety pominęliśmy tę ostatnia część, ale przynajmniej jest powód do powrotu 🙂
Podsumowując:
Talerzyki to rewelacyjne miejsce na szybki lunch czy spotkanie z przyjaciółmi. Można napić się dobrego drinka, przy tym coś przekąsić i spędzić naprawdę dobrze czas. Ceny bardzo przystępne. Jak na warszawskie warunki standardowe. Dania kształtują się w widełkach mniej więcej od 12 zł do 29 zł. Dania z mocnym naciskiem na kuchnię polską ale w nietuzinkowym wydaniu. Karta menu nie jest bardzo rozbudowana, składa się z kliku bardzo popularnych dań. Czy warto odwiedzić Talerzyki? Tak. Nawet trzeba 🙂
Pssssst… polecamy też świetne wina 🙂 Mają bardzo bogaty wybór 🙂
Nasza ocena restauracji Talerzyki:
Smak
Ceny
Obsługa
Atmosfera