Co prawda Japonia daleko od Meksyku i to zarówno geograficznie, jak i kulinarnie, ale sushi zawsze było wysoko na liście naszych ulubionych dań. Dlatego z przyjemnością wybierzemy się na warsztaty sushi do Besuto Sushi Bar organizowanych przez Zomato.
ROZWIĄZANIE KONKURSU!
Oczywiście chodzilo nam od samego początku o sushi i ceviche, czyli surową rybę spożywaną w obu krajach. Wszystkie inne odpowiedzi również nam sie podobały i chętnie byśmy nagrodzili pozostałe – niestety mamy do dyspozycji miejsce tylko dla jednej osoby. Obrady były zaciekłe, ale w końcu osiągnęliśmy konsensus.
Zwycięzcą, a raczej żwyciężczynią jest Karolina Jabłońska – Miło, że ktoś nas czyta 🙂
Pani Karolino – zapraszamy na warsztaty w poniedziałek 🙂
***
Żeby nie było Wam smutno, jest jedno miejsce do wygrania dla Was. Warsztaty odbędą się 6 lipca, o godzinie 18.00 w Besuto Sushi Bar na Nowym Świecie w Warszawie. Na warsztatach poznamy tajniki sztuki robienia sushi i przygotowywania ryżu. Jesteście zainteresowani? Jeśli tak, poniżej skazówki, co trzeba zrobić, aby otrzymać zaproszenie na warsztaty?
Otóż wystarczy w komentarzu wpisać danie kuchni meksykańskiej, które jest najbliższe kuchni japońskiej. Spośród wszystkich odpowiedzi prawidłowych, wybrana zostanie jedna, której właściciel otrzyma zaproszenie na warsztaty. Niestety jest tylko jedno miejsce, tym bardziej jest o co walczyć. Oceny dokona komisja składająca się z nas (Magda i Łukasz), czyli cały zespół Ale Meksyk! 🙂
Czas dajemy do piątku, 3 lipca, do godziny 14.00 🙂 Zobaczymy dla kogo ten dzień będzie szczęśliwy 🙂
Wyniki postaramy się opublikować tego samego dnia, po 16.00 🙂
UWAGA: Warsztaty odbywają się w Warszawie – organizator nie pokrywa kosztów podróży.

Miłej zabawy 🙂
To chyba oczywiste, że burrito! Ma tyle wspólnych elementów z sushi i w ogóle Japonią jako tako. Zwijanie w rulon-checked! Ryż -checked! Fasola,tak przecież uwielbiana w obu krajach-checked! Zielony mazidło(guacamole/wasabi)- checked!Placek+miks składników(okomiyaki/tortilla+nadzienie)- checked!
Typuje Renkon & Nachos.
Moj faworyt – Tamales czyli cudowne meksykańskie gołąbki – ja dorzucam sporą ilość kolendry do farszu i zajadam z marynowanymi ostrymi papryczkami. Wyjątkowość dania tkwi zapewne w tym ze jadłem je do tej pory kilka razy, w Warszawie niełatwo zdobyć liście kukurydzy niezbędne do przyrządzenia tych gołąbków. Niepowtarzalny smak w prostej formie!
Guacamole! Dlaczego? Przecież pozornie nie ma nic wspólnego z kuchnią japońską. No może poza często obecnym w niej zielonkawym kolorem. Otóż moim zdaniem w tej niby prostej salsie, podobnie jak w kuchni japońskiej niezmiernie ważne jest bardzo dobre zbalansowanie składników. W obu przypadkach prawie każdy może wziąć pierwszy lepszy przepis z książki czy internetu ale nie każdy potrafi znaleźć i wybrać najlepsze produkty, odpowiednio (nie za grubo ani nie za cienko) je pokroić a potem delikatnie doprawić, tak aby nie zabić ale wyeksponować smak świeżych składników.
Wbrew pozorom japońska kuchnia to nie tylko sushi i surowe ryby. Bardzo popularną potrawą jest na przykład okonomiyaki – wymieszane przeróżne składniki (tutaj jest pełna dowolność) zazwyczaj z mąką, jajkiem lub masłem i wodą. Smaży się je na podgrzewanych metalowych płytach, które umieszczone są po środku stołu. Dostajemy smakowity placek, który w jakiś sposób skojarzył mi się od razu z chalupas. Sposób robienia trochę inny, ale w gruncie rzeczy zbliżony, no i efekt końcowy łudząco podobny! Polecam porównać zdjęcia 🙂
Dla mnie na pierwszym miejscu aguachile, jeżeli już mamy obie kuchnie porównywać.
Oczywiście pierwsze co mi przychodzi do głowy to ceviche. To danie mimo tego, że nie pochodzi stricte z Meksyku, nieźle się tam zadomowiło i jest lubiane szczególnie na południu kraju. Połączenie surowej ryby zamarynowanej w cytrusach (czymś kwaśnym) natychmiastowo kojarzy mi się z łączeniem surowej ryby z zakwaszonym ryżem w Japonii. Ryba i smak kwaśny, to pasuje do siebie doskonale 🙂
Sushi lubię prawie równie mocno jak kuchnię meksykańską 🙂
ceviche
Przypomniałam sobie, że nawet o tym pisaliscie, odnalazłam tekst /wierna czytelniczka 🙂 / i cyt.
’ Otóż jest to surowa ryba, marynowana w sosie z cytrusów – cytryny, limonki a nawet i pomarańczy. Można do niej dodawać różne inne składniki takie jak papryczka chilli, warzywa lub owoce. Ceviche wywodzi się z Ameryki Południowej i jest bardzo popularne również w Meksyku. A dlaczego? Temperatury panujące w tej części kontynentu powodują, że ludzie niespecjalnie pałają zachwytem, gdy muszą część dnia „spędzić przy garach” i przy ogniu, więc trzeba sobie radzić w inny sposób. A że potrzeba matką wynalazków, tak ludzie wpadli na pomysł, żeby gotować rybę na zimno – czyli w soku z limonki lub cytryny.’
Jak Meksyk to raczej aguachile, a nie ceviche 😉 Ciekawe danie meksykańskie o japońskim rodowodzie to tacos de pescado – w wersji baja tacos. Ponoć powstały w Ensenada, gdzie w latach 30′ XX wieku mieszkało sporo japońskich migrantów. Smażone ryby w cieście przypominającym tempurę trafiły do tacos – jak dla mnie idealne połączenie 😉
Mi najbardziej kojarzy się zwyczajna tortilla (ktorej odpowiednikiem w kuchni japońskiej jest nori) do ktorej mozna wpakować wszystko i zrobić z tego pyszne i co najwazniejsze proste danie 🙂
Chyba nie ma takiej potrawy która by dorównała kuchni meksykanskiej. Każda kuchnia, a co z nią związane także kultura kulinarna i kunszt smaków jest zupełnie inny i różnorodny. Dla mnie osobiście te obie kuchnie są bardzo zróżnicowane i różnorodne, przez co czyni je piękniejsze i bardziej atrakcyjne. Każda ma swoje plusy, którymi zachęca dlatego obydwie są fascynujące, a co za tym idzie ich potrawy to nie tylko uczta dla zmysłów, ale również i ciała.
Surowa ryba… Ceviche?
Moim pierwszym skojarzeniem do rolki maków jest burrito con arroz y pescado albo ceviche 😉