Kiedy na blogu wielokrotnie pisaliśmy o NOLA Kitchen & Bar w Warszawie, nie bez powodu dawaliśmy znać, że jest to jedno z tych miejsc, do których naprawdę warto wracać. Lokal niedawno przeszedł lekką metamorfozę konceptu — wcześniej skupiał się głównie na koktajlach z dodatkiem nowoorleańskich przekąsek, natomiast teraz menu zostało wzbogacone o pełne dania główne. To świetna decyzja, która nadała miejscu jeszcze większej atrakcyjności. Genialne drinki i świetna atmosfera pozostały bez zmian, co również nas cieszy.
Kuchnia Nowego Orleanu, którą reprezentuje NOLA, jest wyjątkową mieszanką smaków i kultur. Ten rejon Stanów Zjednoczonych słynie z kulinarnej różnorodności, łącząc wpływy kuchni francuskiej, hiszpańskiej, kreolskiej oraz karaibskiej. Charakterystyczne są tu intensywne, pikantne przyprawy, soczyste owoce morza, ryby i świetne mięsa. W Nowym Orleanie kuchnia to rytuał, styl życia i celebrowanie wspólnego stołu. Znakiem rozpoznawczym są świeże ostrygi, krewetki, kraby, gumbo — czyli aromatyczny gulasz oraz jambalaya, przypominająca trochę hiszpańską paellę. Smaki są intensywne, często ostre, podkreślone aromatem kolendry, chili, czy charakterystycznego sosu Luisiana.

Jak już wspominaliśmy we wstępie, lokal niedawno przeszedł lekką metamorfozę conceptu — wcześniej skupiał się głównie na fantastycznych koktajlach i oryginalnych przekąskach w stylu nowoorleańskim. Dziś, obok nadal genialnych drinków i przekąsek, pojawiły się w karcie menu pełne dania główne.

W menu dominują smaki wyraziste, odważne i pełne aromatu, które długo pamięta się po wizycie w NOLA. Naprawdę chce się tu wracać.
Kalmary panierowane

Podczas naszej ostatniej wizyty zdecydowaliśmy się spróbować kilku nowości i klasyków zarazem. Na początek zamówiliśmy kalmara, ale jakie było nasze zaskoczenie, gdy podczas rozmowy z sympatyczną obsługą okazało się, że była to kałamarnica Humboldta — mięciutka, niezwykle delikatna i krucha. Jedno z najlepszych dań z kałamarnicy, jakie kiedykolwiek jedliśmy. W karcie menu jest lekkie wprowadzenie w błąd, ponieważ widnieją kalmary, natomiast podawane jest coś znacznie lepsze, bo naprawdę fantastyczna kałamarnica, którą jak raz spróbujecie, będziecie wracać do Nola nie raz 🙂
Kanapka Cubano z szarpaną wieprzowiną


Na naszym stole pojawiła się również kanapka Cubano z szarpaną wieprzowiną, chrupiącym bekonem, jajkiem sadzonym, serem cheddar, podawana w towarzystwie frytek z batatów oraz świeżego colesława. Danie naprawdę imponujące i sycące. Mięso doskonale przyprawione — pikantne, wyraziste, czyli dokładnie takie, jakiego spodziewać się można po smakach rodem z Nowego Orleanu.
Grillowane ostrygi i kulki rakowe



Zgodnie z zasadą, że „zwycięskiego składu się nie zmienia”, nie mogliśmy oprzeć się również klasykom z menu NOLA – genialnym ostrygom a’la Nola oraz kulkom rakowym. Grillowane ostrygi z kolendrą, szalotką i odrobiną sosu Louisiana są nam już dobrze znane i zawsze smakują znakomicie. Natomiast kulki rakowe to idealnie chrupiące ziemniaczane arancini wypełnione szyjkami rakowymi i aksamitną mozzarellą. Gorące kuleczki z ciągnącym się serem mozzarella to coś, co naprawdę trudno sobie odmówić.
Louisiana Seafood Pasta

Kolejnym fenomenalnym daniem na naszym stole było Louisiana Seafood Pasta — makaron tagliatelle Nero (czarny makaron) z owocami morza duszonymi w aromatycznym bisque z dodatkiem świeżej kolendry. Potrawa wyjątkowo aromatyczna, delikatna, wręcz idealna. To właśnie owoce morza są sercem nowoorleańskiej kuchni, a makaron ten jest tego świetnym przykładem. Najlepszym dowodem była nasza Tosia, która z wielkim apetytem zajadała się tą pastą po same brzegi talerza.
Deser

Nie można zakończyć wizyty bez deseru, dlatego zamówiliśmy Banana Forest, czyli karmelizowane w rumie gorące banany z lodami waniliowymi i prażonymi orzechami pekan. Coś wspaniałego i idealne ukoronowanie całej kolacji. Choć kusząco wyglądał również deser Mississippi Mud (błoto Missisipi), musieliśmy odpuścić, ale to tylko kolejny powód, żeby wrócić tu następnym razem.
Będąc w NOLA Kitchen & Bar, nie można zapomnieć, że obok znakomitej kuchni, lokal wciąż słynie z oryginalnych, wyrafinowanych koktajli w stylu nowoorleańskim. Każdy z nich posiada to coś — wyjątkowy charakter i sznyt nawiązujący do Luizjany, co w połączeniu z fantastyczną obsługą czyni NOLA miejscem, które zdecydowanie warto odwiedzić i do którego my sami wracamy zawsze z ogromną przyjemnością.


A wracać tu na pewno warto, tym bardziej, że w karcie czeka jeszcze wiele kuszących pozycji, jak choćby stek z kałamarnicy Humboldta, klasyczny nowoorleański gulasz gumbo z krewetkami, bulionem rybnym, awokado i ryżem. Z pewnością następnym razem właśnie te dania wylądują na naszym stole.
Podsumowując, NOLA Kitchen & Bar nadal zachwyca nas świetną atmosferą, fenomenalnymi koktajlami z orleańskim akcentem, fantastyczną obsługą i genialnymi smakami rodem z Luizjany. Niezmiennie polecamy ten lokal — jest to miejsce, gdzie naprawdę można się najeść, odpocząć, i nacieszyć genialną kuchnią. Zdecydowanie polecamy!



Chcesz więcej wiedzieć na temat kuchni nowoorleańskiej?
Kuchnia nowoorleańska to mieszanka wpływów francuskich, hiszpańskich, afrykańskich i karaibskich, która urzeka swoim bogactwem smaków. W każdym daniu wyczuć można ślady tradycji wielu kultur, które razem tworzą mega kompozycję. Dania te wyróżniają się intensywnym aromatem przypraw takich jak papryka, cayenne czy tymianek, które nadają im wyrazisty charakter. Każdy, kto spróbuje potrawy z Nowego Orleanu, od razu poczuje pikantność i wyjątkowość tych smaków. Gumbo, czyli gęsta zupa/gulasz z owoców morza lub mięsa z warzywami, jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych dań tej kuchni. Kolejnym przykładem jest jambalaya, czyli ryżowe danie z krewetkami, kiełbasą i kurczakiem, które zachwyca swoją różnorodnością. Kuchnia Nowego Orleanu ma korzenie zarówno w tradycjach kreolskich, jak i cajun, co nadaje potrawom niepowtarzalny styl. Sosy i marynaty, stosowane podczas gotowania, dodatkowo wzmacniają aromat i głębię smaku. Co ważne, kuchnia nowoorleańska to nie tylko tradycja, ale też otwartość na eksperymenty i nowe połączenia smakowe. W menu można znaleźć dania, które zmieniają się sezonowo, dzięki czemu zawsze czeka na nas coś nowego i interesującego. Potrawy te podawane są w efektowny sposób, co czyni każdą wizytę w restauracji niezapomnianym przeżyciem. Dlatego właśnie kuchnia z tej części USA pozostaje jednym z najbardziej fascynujących doświadczeń smakowych, które warto poznać.
Nasza ocena „NOLA Kitchen & Bar „:
Smak
Ceny
Obsługa
Atmosfera