Tortilla i ser to podstawa każdej quesadilli. Wystarczy dodać inne składniki aby tworzyć wszelakie zestawienia i kompozycje smakowe. Tym razem quesadillę wzbogaciliśmy o mocno przypieczone na patelni pieczarki, czarną fasolę – bardzo charakterystyczną dla Meksyku – i aromatyczny szczypior. Tak niewiele żeby wyszło coś przepysznego. Quesadilla naprawdę błyskawiczna w przygotowaniu. Sprawdzi się jako szybka przekąska nie tylko na imprezę, ale rewelacyjnie jako błyskawiczne danie dla najmłodszych… bo przecież kto jak nie dzieci lubią chrupiącą tortillę, roztopiony ser i pieczarki? Zatem do dzieła i smacznego 🙂 Quesadilla jest wegetariańska, ale kompozycja smakowa tak świetna, że nawet i mięsożerca się nią zadowoli 🙂
Składniki:
- tortille kukurydziane rozm. 18 cm
- 1 czerwona cebula lub biała ze szczypiorem
- 1/2 puszki czarnej fasoli
- 200 g pieczarek
- ser cheddar
- 1 łyżka masła klarowanego
- salsa pomidorowa
Przygotowanie quesadilli:
Przygotowanie quesadilli rozpoczynamy od podsmażenia pieczarek. Najpierw je obieramy i tniemy na plasterki. Następnie rozgrzewamy na patelni łyżkę masła klarowanego (można również użyć zwykłego) i wrzucamy pokrojone pieczarki. Smażymy na bardzo mocno rozgrzanej patelni. Od czasu do czasu mieszamy, ale pozwalamy, żeby pieczarki lekko się nawet przyprażyły.


Zdejmujemy pieczarki z patelni i pozostawiamy do ostygnięcia.
W międzyczasie przygotowujemy resztę składników. Fasolę z puszki warto odsączyć z płynów, a nawet dobrze ją lekko przepłukać. Można do tego użyć zwykłego sitka i bieżącej wody.

Ser ucieramy na grubych oczkach tarki.

Cebulę kroimy w piórka.

Szczypior w kawałki grubości 1 cm. Warto używać grubego szczypioru, jeśli użyjecie szczypiorku cienkiego nic wielkiego się nie stanie, efekt smakowy będzie zachowany, jedynie zostanie zaburzony efekt wizualny. Gruby szczypior znacznie lepiej się prezentuje w quesadilli.

Jak już mamy przygotowane wszystkie składniki quesadilli, zabieramy się za składanie.
Na połowę tortilli układamy starty ser, następnie rozrzucany na nim pieczarki, trochę fasoli, trochę szczypioru i cebulę pokrojoną w piórka.

Następnie posypujemy kolejną warstwą sera i składamy tortille na pół. Tak samo postępujemy z resztą tortilli.


Rozgrzewamy patelnię, a na niej łyżeczkę masła klarowanego. Można nie używać masła, można układać quesadillę na suchej patelni, ale masło sprawi, że tortilla zyska ładniejszy rumiany kolor, będzie bardziej chrupiąca i zyska na walorach smakowych…

Quesadillę smażymy z obu stron po około 1,5 do 2 minut z każdej strony. Wszystko zależy od stopnia nagrzania patelni. Musicie jednak obserwować czy tortilla zyskała ładny przypieczony kolor (nie spalony) i czy ser w środku się wystarczająco roztopił.

Zdejmujemy z patelni i dajemy chwilę odpocząć na desce (około 1 minuty) aby ser związał wszystkie składni i przy krojeniu quesadilli, jej zawartość się nie rozsypywała.
Tak przygotowana quesadilla jest gotowa do podania.


Można jeszcze przeciąć na pół lub w trójkąciki. Podawać z salsami np. pomidorową. Zobacz jak przygotować salsę pomidorową.
(Pseudonim obcojęzyczny, bo powstał do komentowania na aglojęzycznym blogu. Nie uznaję angielskiego za Lepszy Język, uznaję, że każda mowa jest piękna i Potrzebna.)
Tak się składa, że tortilla kukurydziana jest nie do kupienia. Skądinąd szkoda. Nie akceptuję nagonki na pszenicę, bardzo możliwe, że jeść ją MOGĘ, ale niekoniecznie POWINNAM – i nie wynika z tego nic, wolę być zadowolona niż zdrowa, jeśli nie mogę mieć jednego i drugiego (a w pełni zdrowa ostatnio byłam w wieku ok. 2 lat). Restrykcyjna dieta by mnie unieszczęśliwiła. Ale jednak tortilla kukurydziana byłaby pewną odmianą. Lubię mieszać kolory – np. pomidory czerwone, żółte i pomarańczowe, wegetariańskie leczo z żółtą i zieloną fasolką, żółtą i zieloną cukinią (jem dużo cukinii, bo nie umiem polubić papryki… dla mnie cukinia i przyprawy nieźle ją zastępują), kolorowymi pomidorami, dania z makaronem pszennym i żytnim albo pszennym i kukurydzianym…