Restauracja Kalaya - Taste of Australia. Oryginalne i pyszne miejsce w Warszawie

Restauracja Kalaya - Taste of Australia. Oryginalne i pyszne miejsce w Warszawie

Kalaya Ale Meksyk!
Jesteś tutaj:Blog>Restauracja Kalaya - Taste of Australia. Oryginalne i pyszne miejsce w Warszawie

No i w dalszym ciągu smakujemy świata... tego bardziej dostępnego w Warszawie. Tym razem padło na Antypody czyli restaurację Kalaya – Taste of Australia, która swoje drzwi na ulicy Jasnej 26 otworzyła dla klienteli stosunkowo niedawno, bo w październiku 2015 r. Ten czas wystarczył aby już mocno zapisać się na kulinarnej mapie Warszawy. Jak wnioskujemy są tego dwa powody: pierwszy to bardzo oryginalne i ciekawe miejsce, w którym można spotkać się biznesowo, ze znajomymi z pracy po pracy :) jak i przyjaciółmi ot tak... zwyczajnie, pogadać i pośmiać się :) Drugi powód, to z całą pewnością oryginalność kuchni, opartej na produktach do tej pory bardzo niedostępnych w Polsce, chociażby ze względów logistycznych. Kangur, emu... to ich kluczowe składniki, na których opiera się część dań, sygnując je właśnie tą oryginalnością i ciekawością smaku. Dodatkowo charakteru lokalowi nadaje bardzo szeroki wybór win. Jak zapewnia właściciel lokalu, mają największy wybór win australijskich i nowozelandzkich w tej części Europy.

KALAYA - Słowo pochodzi z języka jednego z plemion aborygeńskich i znaczy emu.

W wieczór, który odwiedziliśmy Kalaya mieliśmy okazję popróbować wielu ciekawych i jakże odmiennych dań. Na pozór dania klasyczne i znane, bo tatar, stek, carpaccio, sałatka, zupa... ale jednak charakteru nadawały im użyte produkty i sposób podania. Warto w tym miejscu wspomnieć, że o to wszystko dba szef kuchni Paweł Kałuski – a wychodzi mu to bardzo dobrze :) Ale nie tylko jedzenie robi wrażenie bo i sam lokal urządzony jest z gustem, bardzo miło spędza się tutaj czas.

kalaya 001

Jakie dania zasługują na uwagę?

To co zaskoczyło nas najbardziej to tatar z kangura z kaparami, whisky i grzankami (39 zł.). Mięso niesamowicie delikatne, wręcz aksamitne, połączone z pysznym kaparem. A grzanka? Grzanka coś wspaniałego... cienka jak papier i bardzo chrupiąca, jak nic innego pasująca do tego dania. Byłoby fajnie, gdyby to danie zadomowiło się w karcie na stałe i było znakiem rozpoznawczym lokalu. Zasługuje na to :)

kalaya 008

A o czym nie można zapomnieć przy tatarku? No jasne, że o kieliszku :) Tu wódka Vestal. Jest to wódka z ziemniaka destylowana jednokrotnie, która celowo nie jest pozbawiana smaku i aromatu, jak to jest w przypadku innych wódek, które poddawane są kilkukrotnej destylacji. Ten właśnie proces zabija te oryginalność alkoholu. Świetnie się ją zwyczajnie sączy z kieliszka.

kalaya 007

Kolejnym ciekawym „starterkiem” były grzanki z kozim serem i konfiturą z pomidorów (25 zł.). Podanie chrupiących grzanek na gorącym żeliwnym talerzu to strzał w 10. Dzięki temu możemy się rozkoszować tym co w grzankach jest istotą - temperaturą. Świetne połączenie konfitury z pomidorów z kozim serem. Bardzo przyjemny smak pobudzający kubki smakowe do kolejnej podróży po smakach Australii.

kalaya 003

Krok po kroku wędrujemy po kolejnych smakach. Teraz czas na carpaccio z miecznika marynowanego w cytrusach (32 zł.) – coś na wzór meksykańskiego ceviche... i kto powiedział, że regiony tak od siebie odległe nie mają wspólnych elementów? Delikatność cieniutkich plasterków miecznika wręcz smyra podniebienie, odrobina zieleninki, która pogłębia smak całego dania. Bardzo zbalansowane smakowo. Do carpaccio z miecznika idealnie pasuje białe wino Savignon Blanc Jules Taylor – Nowa Zelandia.

kalaya 004

kalaya 005

Sałatka z grillowanym awokado i jajkiem poached (29 zł). Awokado jadaliśmy już na przeróżne sposoby, w połączeniu z jajkiem również – najczęstsze połączenie to pieczone awokado z jajkiem. W tym wydaniu jednak poraz pierwszy. W zupełności spełniło nasze oczekiwania i wyobrażenia. Awokado bardzo delikatne, wręcz maślane w połączeniu z rozlewającym się żółtkiem przekrojonego jajka w koszulce... to jest to co tygryski lubią najbardziej :)

kalaya 006

Kolejnym bardzo mocnym punktem restauracji jest zupa z młodych porów z julienne ziemniaczanym i szczypiorkiem (19 zł). Coś genialnego i czapki z głów. Aksamitna rozpływająca się po języku, z delikatnym smakiem porów, chrupkimi cieniutkimi ziemniakami. Wszystko wyważone idealnie, bez zbędnej przesady i przerostu formy nad treścią. To danie zasługuje na to, aby zostało w karcie na wieki :)

kalaya 009

Czas na dania główne. Pierwsze to grillowany filet z dorady (z grilla Josper) z ziołami. Do kompletu dostajemy świetne puree z pietruszki o waniliowej nucie i sałaty. Filet pyszny, ale trzeba niestety uważać, czasem mogą trafić się ości... No ale to jakby nie było ryba... ości były, są i będą :)

kalaya 010

I następne danie główne to również sztandarowa pozycja Kalaya – Grillowany stek z emu z solą morską z Australii. Danie, które bardzo podbiło nasze kubki smakowe. Stek dość przyjemny, mięso ciekawe i smaczne. Wszystko podbijają duże kawałki soli. Podobnie jak w poprzednim daniu, dodane do kompletu jest puree z pietruszki. Połączenie dość kontrowersyjne, ponieważ puree z pietruszki jest słodkawe z nutą wanilii, nam bardzo przypadło do gustu :) Całe danie wraz z grillowanym awokado i sałatką tworzy bardzo oryginalną kompozycję.
Do dania świetnie pasuje wino Malbec, Second Innings, Bleasdale – Australia.

kalaya 013

kalaya 011

kalaya 012

Na koniec również odrobina kontrowersyjnego połączenia, mianowicie deser o oryginalnych nutach smakowych. Dlaczego? A dlatego, że na deser dostaliśmy grillowanego ananasa z chilli, solą morską i czosnkiem. Trzeba przyznać, że bardzo odważne połączenie, ale jak to się mówi „do odważnych świat należy” więc warto tego świata spróbować na swoim talerzu :)

kalaya 014

Co jeszcze warto spróbować w Kalaya? Mają świetny australijski chlebek. Dość sycący, ciężki, a zarazem delikatny w smaku.

kalaya 002

Co jeszcze w ten wieczór mieliśmy okazję probować? Jako że Kalaya dysponuje również częścią rozrywkową z barem to mieliśmy przyjemność "zaatakować" kilka świetnych miksów barmańskich... ale tę kwestię polecamy sprawdzić osobiście w grupie przyjaciół :) Warto.

kalaya 015

kalaya 016

Podsumowując:

Kalaya – Taste of Australia to świetne i bardzo oryginalne miejsce, które ma szansę dość mocno zadomowić się na kulinarnej mapie Warszawy. W restauracji można zjeść bardzo niszowe i niespotykane produkty takie jak kangur i emu w bardzo dobrym wydaniu. Cenowo również to średnia półka, więc nie ma tragedii. Co więcej, lokal jest podzielony na tak zwane dwie, może nawet i trzy strefy, pierwsza to lokal na samej górze – część restauracyjna, piętro pośrednie, na które schodzi się po schodkach – to ta cześć bardziej odpowiednia na spotkania ze znajomymi, no i kolejna – trzecia strefa barowa, gdzie można napić się drinka w naprawdę przystępnych cenach. Ceny drinków wahają się w granicach 19-25 zł. Jak na warszawskie warunki to ceny za dobrego drinka bardzo przyjemne. Jak sami widzicie, Kalaya to bardzo uniwersalne miejsce, w którym można spróbować trochę świata, a przy tym spędzić świetnie czas :)

Jak trafić do Kalaya?

Kalaya Menu, Reviews, Photos, Location and Info - Zomato

Facebook Twitter Pinterest LinkedIn
Ostatnio zmienianywtorek, 03 maj 2016 22:36
(1 głos)
Dział: Blog

Wybrane przepisy

Tacos

Carnitas w mleku i pomarańczy - czyli przepis na szarpaną wieprzowinę po meksykańsku

Carnitas w mleku i pomarańczy - czyli przepis na szarpaną wieprzo…

Carne - mięso, czyli w wolnym tłumaczeniu carnitas to małe kawałki mięsa. Odmian carnitas jest bez liku, ale najpopularniejsza forma to szarpana. Pisaliśmy już o carnitas w marynacie achiote, ale jest jeszcze jedno wydanie, które powoduje, że kubki s...

Czytaj więcej

Drinki

Drink Redberry Lemonade - wódka żurawinowa i lemoniada to zawsze dobre połączenie

Drink Redberry Lemonade - wódka żurawinowa i lemoniada to zawsze …

Wódka żurawinowa i gazowana lemoniada to jedno z tych połączeń, które kocham miłością bezgraniczną :) Smak rozchodzący się po języku i ten aromat unoszący się nad szklaneczką...  Żeby uzyskać ten efekt, czasem wystarczy połączyć tylko te dwa skł...

Czytaj więcej

Drinki

Christmas (X-Mas) Copa - Świąteczny drink z wódką żurawinową Finlandia

Christmas (X-Mas) Copa - Świąteczny drink z wódką żurawinową Finl…

Świąteczny koktajl „X-Mas Copa” skierowany jest bardziej w żeńską stronę alkoholowych smakoszy, choć i Panowie mogą po niego sięgnąć. „Copa” nie należy kojarzyć ze względu na moc, nie daje on przysłowiowego kopa. Swą nazwę czerpie ze sposobu podania...

Czytaj więcej

Przepisy z reszty świata

Muffinki red velvet - czyli czerwone babeczki z kremem waniliowym

Muffinki red velvet - czyli czerwone babeczki z kremem waniliowym

Babeczki, muffinki czy cupcakes - nazw tych pyszności jest wiele. Są nie tylko smaczne ale przede wszystkim urokliwe. Idealnie nadają się na każdą okazję – przyjęcie, urodziny, spotkanie ze znajomymi, czy na poprawę humoru. Można się nimi cieszyć rów...

Czytaj więcej

Przepisy z reszty świata

Pęczotto ze szparagami i szynką szwarcwaldzką - wiosenny miszmasz na talerzu w 30 minut

Pęczotto ze szparagami i szynką szwarcwaldzką - wiosenny miszmasz…

Pęczak to chyba jedna z niewielu kasz, która w tak cudowny sposób zastępuje ryż w risotto. Z jednej strony zamiennik, z drugiej strony pęczak jest tak cudowny, że nawet czasem wolimy go od ryżu. Jego konsystencja i struktura cudownie komponuje się z ...

Czytaj więcej

Tacos

Wegańskie tacos z szarpanym boczniakiem i czerwoną cebulą marynowaną w cytrusach i habanero

Wegańskie tacos z szarpanym boczniakiem i czerwoną cebulą marynow…

Tak, jesteśmy mięsożercami i tego nie ukrywamy, ale czasem dla odmiany i przełamania monotonii sięgamy po coś innego, coś mniej mięsnego i w 100% wegańskiego. To pomaga kreatywniej spojrzeć na to, co mamy w lodówce. Tak jest tym razem. Do przygotowan...

Czytaj więcej

Polityka prywatności i ciasteczka

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza na to zgodę. Czytaj więcej…

Zrozumiałem