Tacamole Mexican Grill w Warszawie - recenzja

Tacamole Mexican Grill w Warszawie - recenzja

Tacamole Mexican Grill w Warszawie
Jesteś tutaj:Blog>Tacamole Mexican Grill w Warszawie - recenzja

Na początku kwietnia ruszyła w Warszawie nowa restauracja serwująca meksykańską kuchnię. No jak obok takiego wydarzenia można przejść obok? Nie my i nie tym razem. Byliśmy w pierwszy dzień otwarcia. I jakie wrażenia? Jaka nasza opinia z Tacamole - Mexican Grill? Nooo... pojęcie restauracja jest może trochę na wyrost, ale miejsce gdzie można popróbować szybkiej kuchni, bardziej fastfoodowej - jak na tego typu lokale bardzo smacznej. Dlaczego jeszcze nie można tego określić, jako restauracja? Ponieważ mieści się w galerii handlowej Blue City, a to bardziej typu szybko zjeść i dalej na zakupy. Co można tam spróbować? Na pewno burrito, tacos, quesadillas – czyli wszystko to co najszybsze i najprostsze do przygotowania... no i najbardziej znane :)

Nam udało się spróbować burrito w dwóch wersjach, tacosy i quesadillas. Musimy przyznać, że bardzo się zaskoczyliśmy smakiem. Niestety trochę się również i rozczarowaliśmy, ponieważ nie było tortilli kukurydzianych tylko pszenne. Szkoda, ale to tylko mały minusik :)

WYSTRÓJ

Na temat wystroju raczej nie ma się, co rozpisywać. Jak przystało na galerię handlową, to lada grzewcza, choć bardzo ładnie wyglądająca. Przeszklona, przez co można stale obserwować proces przygotowywania jedzenia.

tacamole-tacos-004

Można również dość mocno wpływać na to, co nam się podaje i w jaki sposób.

tacamole-004

Przejdźmy do tego, co jedliśmy...

Jak już wspomnieliśmy jedliśmy tacosy, burrito w tortilli, burrito w misce (opcja bez tortilli) i quesadillas.

TACOS

W zamówieniu standardowo dostajemy 2 tacosy z różnymi mięsami do wyboru – szarpany kurczak, szarpana wołowina lub wieprzowina. Mieliśmy okazję próbować z każdym mięsem.

tacamole-tacos-001

tacamole-tacos-002

Jako, że jesteśmy Ale Meksyk, musimy mieć już jakieś „ale"... tym razem każde z mięs było bardzo wodniste... do tego stopnia, że wszystko nam się wylewało z tortilli podczas jedzenia. Przy podniesieniu bardzo wszystko kapało. No do czegoś trzeba się przyczepić :), choć taka wilgotność też ma coś w sobie... mięso jest baaaaaaardzo soczyste, z naciskiem na „bardzo". Niestety jeszcze jedno zastrzeżenie, tacosy jak i zawartość była nieco chłodna :( ale bierzemy pod uwagę pierwszy dzień, rozruch i mamy nadzieje, że to się poprawi i będzie można jeść na ciepło.

Wielki plus to guacamole, jakie jest serwowane... no w tym przypadku niebo w gębie. Przepyszne i czuć, że robione w miarę potrzeb. Aż epatuje świeżością awokado, aromatem szatkowanej kolendry i kwaskowatością limonki – Tak trzymać!

tacamole-tacos-005

Fajnie, że można sobie wybrać też przeróżne salsy, od łagodnej przez pikantną do ostrej... choć ta ostra dla nas mało ostra... tak może być tez dla niektórych osób lubujących się w ognistych dodatkach. Jako, że nie było aż tak ostre, dostaliśmy do wzmocnienia plasterki papryczki habanero... znacznie poprawiło smak i dodało tacos'om kopniaka :) przydało się, bo jak wspomnieliśmy były niestety zimne.

tacamole-tacos-003

Jeszcze jeden plus to sposób pakowanie. Tacosy dostajemy w bardzo ładnie wyglądających pudełeczkach, choć przykryte sałatą..., przez którą musieliśmy się dokopać do „sedna smaku".

BURRITO W TORTILLI

Jeśli chodzi o burrito to podobnie jak z tacosami, było zimne... niestety. Choć widzieliśmy jak na naszych oczach tortille były podgrzewane, a potem jeszcze zapiekane... hmmm.... Tu nie wiemy, w czym problem, może kwestia płyt grzewczych i wspomnianego już pierwszego dnia istnienia Tacamole? Mamy nadzieję, że na chwilę obecną jest już lepiej :) Zapewne będziemy jeszcze kiedyś mieli okazję podskoczyć i spróbować, tym bardziej, że do tej galerii handlowej jest nam po drodze.

tacamole-005

Co do Burrito to trzeba przyznać, że było bardzo sycące i dobre. O dziwo te dwie rzeczy szły w parze, co w niektórych lokalach jest nieosiągalne. Czasem można się spotkać z postrzeganiem smacznego jedzenia w rozumieniu „opchać się jak świnia".... W Tacamole można zjeść ze smakiem. Jak chcecie to jest jeszcze opcja burrito bez tortilli... we wspomnianej już misce.

BURRITO W MISCE

Podobnie jak przy burrito w tortilli, dostajemy danie... zimne. Żaden element potrawy nie był ciepły. Danie podawane jest w plastikowym naczyniu (zrozumiałe – to fastfood. Ale naczynie bardzo ładne i estetyczne). Wada? Nie trzyma ciepła - chociaż to nie jest największy problem, Największym problemem jest to, że już wkładane jest zimne.

tacamole-burrito-miska

W kolejności serwowany jest ryż – zimny, mięso – zimne, fasola – zimna (plus za to, że obsługa pyta czy z czarną czy czerwoną fasolą) no i na to wszystko salsy... z założenia już zimne. Szkoda, bo danie w smaku naprawdę bardzo smaczne, a szarpana wołowina rewelacyjna... tylko, dlaczego na zimno?

QUESADILLA

Bardzo fajna i chrupiąca. Nie jest ona dużych rozmiarów, ale za to zjemy ze smakiem. Nasza była z kurczakiem i serem. Szkoda, że podawana jest tylko z dwoma składnikami, nie ma w nich ani cebulki, ani kolendry, za to jest dobrze przypieczona pszenna tortilla. Za to można sobie wybrać, z jakim chcemy mięsem.

tacamole-quesadilla

Z żalem trzeba nadmienić, że podawany do quesadilla sos jest po prostu najzwyklejszym niezbyt dobrej jakości ketchupem, – dlaczego nie ma salsy pomidorowej? Bardzo dużo przez to traci.

tacamole-sos

PODSUMOWUJĄC

Bardziej fast food niż restauracja, ale bardzo dobry fast food. Niestety wszystko, co było podawane miało temperaturę bardziej chłodną niż ciepłą, ale może to ze względu na początki. A ceny? Kwotowo też nie wychodzi drogo, dość przystępnie na kieszeń zwykłego zjadacza „tortilli". Idąc do Tacamole warto poprosić żeby przed włożeniem do tortilli, najpierw mięso odsączono i dopiero położono na placek. Jeśli chcecie zjeść ostrzej niż ostro... bierzcie tę o najwyższym stopniu pikantności i poproście jeszcze o pokrojone habanero lub „salsę spod lady" – mają taką :)

Niestety pomiędzy plusy wkradł się również i minus... brak tortilli kukurydzianych. Może warto o tym pomyśleć?

Ogólnie mówiąc Tacamole - Mexican Grill jest fajną alternatywą dla wielu warszawskich lokali serwujących meksykański fast food. Mają bardzo świeże produkty, przynajmniej było tak podczas naszej wizyty i mamy nadzieję, że to się nie zmieni. I co nas dodatkowo ucieszyło? Bardzo dobre guacamole :) To, co nas nie ucieszyło? Brak świeżej kolendry... niestety ani w burrito, ani w quesdadillas, ani w tacos nie znaleźliśmy kolendry, a jeśli już to bardzo śladowe ilości.

Click to add a blog post for Tacamole on Zomato

Facebook Twitter Pinterest LinkedIn
Ostatnio zmienianywtorek, 25 sierpień 2015 08:06
(10 głosów)
Dział: Blog

Wybrane przepisy

Przepisy z reszty świata

Stifado - aromatyczny grecko-cypryjski gulasz wołowy

Stifado - aromatyczny grecko-cypryjski gulasz wołowy

Jak już część z Was zauważyła, z każdej podróży przywozimy jakieś inspiracje kulinarne. Tak było również z podróżą do Cypru. W tym kraju króluje pomieszanie kuchni grecko-brytyjskiej, ale to jednak kuchnia grecka wiedzie prym. Jednym...

Czytaj więcej

Przepisy z reszty świata

Przepis na gulasz z dzika

Przepis na gulasz z dzika

Nie da się ukryć, że przynajmniej w Polsce październik i listopad to czas kiedy zaczyna się sezon łowiecki, a to oznacza czas na dziczyznę. Dlatego postanowiliśmy przygotować coś z tradycyjnej kuchni polskiej, w której swego czasu właśni...

Czytaj więcej

Inne

Huevos Divorciados - przepis na meksykańskie śniadanie z jajkami w roli głównej

Huevos Divorciados - przepis na meksykańskie śniadanie z jajkam…

Huevos Divorciados – w dosłownym tłumaczeniu oznacza rozwiedzione jajka. Taka nazwa nie bez powodu, ponieważ na pierwszy rzut oka tak właśnie wyglądają. Podaje się je w ilości dwóch sztuk, oddzielonych dwoma rodzajami sals – pomidorowej...

Czytaj więcej

Tacos

Tacos al Pastor w wersji domowej - czyli przepis na wypasionego meksykańskiego klasyka z wieprzowiną w roli głównej

Tacos al Pastor w wersji domowej - czyli przepis na wypasionego m…

Taco al Pastor - bez tej potrawy nie sposób sobie wyobrazić kuchni meksykańskiej. Jeden z największych klasyków i niekwestionowany król meksykańskiego street foodu. Tacos al pastor swoje korzenie ma w Libanie. To właśnie przez libański...

Czytaj więcej

Przepisy z reszty świata

Dżem z malin, jeżyn i borówek amerykańskich

Dżem z malin, jeżyn i borówek amerykańskich

Uwielbiamy dżemy, często je jemy - to na kanapkach, to z naleśnikami, placuszkami, croissantami itd... W sklepach co prawda duży wybór, ale my postanowiliśmy od jakiegoś czasu robić własne przetwory. Takich domowych nie kupi się nigdzie. Ni...

Czytaj więcej

Drinki

Honey Fire Hot Toddy – Zimowy grzaniec na bazie whiskey Jack Daniel’s

Honey Fire Hot Toddy – Zimowy grzaniec na bazie whiskey Jack Da…

Jest jeden taki mega rozgrzewający koktajl na zimowa porę, który poznałem na warsztatach organizowanych przez Jack Daniel’s Polska. Jeśli zaprasza Jack, to wiadomo że koktajl musi być na wiskaczu :) Na warsztatach poznałem wersję „drinka...

Czytaj więcej

Polityka prywatności i ciasteczka

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza na to zgodę. Czytaj więcej…

Zrozumiałem