Boskie risotto z groszkiem i lawendą podlane prosecco. Takie cudo przygotował nam Umberto, Włoch którego odwiedziliśmy w malutkim domku na szczycie jego winnicy. Czy może być coś bardziej urokliwego? Żeby nadać jeszcze więcej magii i trochę bardziej zobrazować, to powiemy tyle, że Umberto przygotował risotto w piecu opalanym drewnem. Teraz sobie wyobraźcie ten zapach palonego drewna unoszący się w powietrzu i aromat odparowującego z garnka wybornego Prosecco Marchiori pomieszanego z parmezanem i masłem. No i ten widok… na panoramę górskich winnic… To są takie momenty, które zapamiętuje się do końca życia, a smak risotto pozostaje w kubkach smakowych na zawsze.

Najbardziej zaskoczyło nas przygotowanie samego risotto. Było trochę inaczej robione od znanego wszystkim sposobu. Były praktycznie dwie zasadnicze różnice w jego przygotowaniu. Pierwsza polegała na tym, że bulion został wlany do ryżu w całości, razem z groszkiem – nie partiami, jak to jest przy risotto praktykowane. No i druga różnica – zamiast wina zostało użyte prosecco – z tym, że alkohol wlewany jest w klasycznym risotto tylko na początku. W tym przypadku prosecco było wlane na początku i na końcu zaraz przed podaniem na stół. Powiem Wam, że „cud miód i orzeszki”, a aromat unoszący się nad talerzem to coś wspaniałego 🙂

Składniki:
- 300 g ryżu do risotto
- 200 ml prosecco
- 1 litr bulionu warzywnego
- 1/2 białej cebul1 lub 1 dymka
- 200 gramów zielonego groszku (mrożony)
- 50 gramów tartego parmezanu
- 3 łyżki stołowe masła
- rozmaryn lub lawenda (do posypania)
- sól i pieprz do posypania
Przygotowanie:
Cebulę obieramy i kroimy w drobną kosteczkę.

Rozgrzewamy patelnię, a na niej łyżkę oliwy. Dodajemy cebulę i podsmażamy przez około 1 minutę. Dodajemy około 100 ml wrzątku i sparzamy cebulę. Redukujemy wodę (zwyczajnie ma odparować). Cel tego jest taki, że cebula ma się zrobić mięciutka 🙂




Następnie wsypujemy ryż i mieszamy z cebulą. Ryż z cebulą podprażamy przez około 2 minut.


W tym czasie można przygotować bulion. Do gorącego bulionu dodajemy mrożony groszek. Ma się w tym rozmrozić (sposób podpatrzony u Umberto :)).
Teraz czas na prosecco. Dodajemy do ryżu i dusimy. Ryż ma wciągnąć aromaty prosecco. Dusimy około 2 minut.

Jak prosecco odparuje zalewamy wszystko miksem bulionu i groszku. Mieszamy i przykrywamy pokrywką. Od czasu do czasu jednak mieszamy. Czas duszenia ryżu z bulionem, to około 15 minut, do momentu, aż wciągnie płyn.


Dodajemy sól i pieprz do smaku.
I teraz część finałowa… ponownie zalewamy wszystko prosecco (ok. 100 ml). I mieszamy. Ryż powinien lekko naciągnąć kolejną dawkę prosecco, a czego nie wciągnie to odparuje.

Na koniec dodajemy masło i parmezan. Wszystko mieszamy. Ma wyjść lekko papkowata konsystencja z ryżem al dente.




Przekładamy na talerze i podajemy z cieniutkimi plasterkami parmezanu na szczycie. Jeśli nie dysponujecie obieraczką do parmezanu, można użyć zwykłej tarki i popruszyć danie startym serem.

Teraz przysłowiowa „wisienka na torcie” czyli czas na posypanie odrobiną lawendy lub szczyptą rozmarynu. Pamiętajcie, że rozmaryn jest intensywny, więc nie należy z nim przesadzać 🙂

Podawać z lampką dobrego rasowego prosecco. Wtedy to i nawet nie trzeba życzyć smacznego 🙂 Danie samo się wybroni zapachem i smakiem 🙂