Wiosna to okres, kiedy na naszym stole królują warzywa sezonowe. W maju sięgamy przede wszystkim po szparagi. Tym razem wykorzystaliśmy je w iście międzynarodowym towarzystwie 🙂 Dodaliśmy je jako główny składnik do naszej meksykańskiej quesadilli. Sprawdziły się idealnie. Wiosenne zielone szparagi nadały jej świeżości i bardzo dobrze odnalazły się w towarzystwie smaków wywodzących się z kuchni meksykańskiej 🙂 Co więcej, w quesadilli znalazło się jeszcze kilka charakterystycznych składników z innych kuchni świata, między innymi włoska prosciutto, grecki jogurt, włoska mozzarella będąca również zamiennikiem meksykańskiego sera queso de oaxaca czy cheddar – charakterystyczny dla kuchni tex-mex. Wszystko to tworzy niesamowity balans smaków, aromatów i zwyczajnie razem smakuje lepiej 🙂 Jest bardzo świeżo, sezonowo, różnorodnie i to co najważniejsze… przepysznie! 🙂

Składniki:
- 1 pęczek szparagów zielonych
- tortille kukurydziane lub pszenne (średnica około 20 cm)
- 1 łyżka stołowa masła klarowanego
- 300 g sera mozzarella (twardy)
- 200 g sera cheddar
- ok. 100 g. prosciutto crudo
- 1 łyżka stołowa oliwy z oliwek
- salsa jogurtowa – Zobacz przepis na dip jogurtowy
- salsa pomidorowa – Zobacz przepis na salsę pomidorową
- Guacamole – Zobacz przepis
Przygotowanie:
Quesadillę rozpoczynamy od przygotowania szparagów. Należy je obrać i odłamać stwardniałe końcówki. Obieramy tak mniej więcej od 1/3 wysokości szparaga. Obrane szparagi wrzucamy do gotującej się, osolonej wody. Młode wystarczy podgotować dosłownie kilka minut (ok. 5 minut). Powinny być chrupiące. Warto pamiętać, że szparagi lepiej jest nie dogotować, aniżeli przegotować. Jeśli je przeciągniemy, są zwyczajnie papkowate – powinny być chrupiące.


Szparagi odcedzamy i przelewamy zimną wodą. Mają się zahartować i pozostać chrupiące. Pozostawiamy aby odciekły z wody.
Teraz zabieramy się za ucieranie sera. Do quesadilli używamy mieszanki mezzarelli i cheddara. Mozzarella to odpowiednik meksykańskiego sera Queso de Oaxaca, natomiast cheddar to ukłon w stronę kuchni tex-mex 🙂 Mieszanka serów jest w proporcji 3:1, czyli przewaga mozzarelli w stosunku do cheddara.

Kolejny składnik quesadilli to prosciutto crudo, czyli mocno szlachetny kawałek dojrzewającej szynki. Do quesadilli można użyć prosciutto surowej, my jednak preferujemy wersję podprażaną na patelni. Jest mocno chrupiąca i głębsza w smaku 🙂
Rozgrzewamy patelnię, a na niej łyżkę oliwy z oliwek. Oliwy z oliwek używa się po to, aby szynka się lepiej przyrumieniła, a nie przypaliła. Cieniutkie plasterki prosciutto smażymy z obu stron przez około 1 minutę. Gdy szynka zrobi się chrupiąca, zdejmujemy ją z patelni i kładziemy na papierowym ręczniku aby odciekła z tłuszczu.



Teraz nie pozostaje nic innego jak zabrać się montowanie quesadilli.
Na tortilli rozsypujemy mieszankę serów, następnie rozdrobnione (porwane/pokruszone) kawałki prosciutto crudo, a na to rozrzucamy pocięte na mniejsze kawałki szparagi.




Posypujemy drugą warstwą mieszanki serów i przykrywamy drugą częścią tortilli, składając ją na pół.


Na patelni rozgrzewamy odrobinę masła klarowanego i kładziemy quesadillę. Na średnim ogniu smażymy ją przez około 1 minutę z każdej strony. Tortilla powinna uzyskać rumiany, a nawet lekko przypalony kolor (taki na pograniczu) 🙂 Po czym jeszcze poznać, że quesadilla jest gotowa? Po tym, że ser w środku się roztopi i scali wszystkie składniki, sklejając jednocześnie tortillę. Nie ma nic gorszego jak rozsypująca się quesadilla, gdzie składniki wysypują się przy każdorazowej próbie podniesienia 🙂


Gdy quesadilla jest gotowa, zdejmujemy ją z patelni, pozostawiamy chwilę aby odpoczęła. Ser ma lekko stężeć i związać. Dopiero po chwili można pokroić ją w mniejsze trójkąty.


Quesadillę podajemy z delikatnymi salsami, które nie zabiją smaku szparagów i prosciutto. Odpadają więc wszelkiego rodzaju „ciężkie” i ostre salsy takie jak np. chipotle mayo itp. Świetnie pasują natomiast dodatki na bazie jogurtu, pomidorów, a nawet awokado. Dlatego użyliśmy dipu na bazie delikatnego jogurtu greckiego połączonego z sokiem z limonki i świeżą kolendrą, bardzo klasycznej salsy pomidorowej i guacamole. Wszystko to tworzy niesamowitą kombinację smaków i aromatów 🙂


Tekst powstał przy współpracy z marką Coca-Cola
No jakoś tak nam wychodzi 🙂 Przepraszamy i postanawiamy poprawę 🙂 A tak poważnie… to rób to i smacznego 🙂
Ale to musi smakować! Czy zawsze musicie takie rzeczy publikować że dostaję ślinotoku? 🙂 Już wiem co będzie grane u mnie w weekend 🙂