Frijoles charros to danie bardzo popularne w Meksyku. Do podzielenia się tym przepisem z Wami zainspirowała nas książka „Meksyk od kuchni. Od Azteków do Adelity” Susany Osorio Mrożek. To właśnie z tej książki pochozi przepis na frijoles charros. My troszkę ją „spolszczyliśmy”, ponieważ użyliśmy do jej przygotowania fasolę z puszki, natomiast oryginalnie używa sie fasoli frijol canario lub bayo. Ciekawie też się komponuje z naszą polską fasolą Jaś 🙂 Frijoles charros może być podawane na dwa sposoby, na bardzo pikantnie lub łagodnie. W przepisie na ostro używa się papryczki chilli, drobno się ją kroi smaży na patelni, natomiast gdy chcemy łagodniejsze wydanie, wystarczy użyć zielonej słodkiej papryki.
Porcja dla: 4 osób
Czas przygotowania: 20 minut
Czas gotowania: ok 40 minut
SKŁADNIKI FRIJOLES CHARROS:
- 250 gram mięsa wieprzowego pokrojonego w kostkę (najlepiejlepsza będzie polędwiczka)
- ok. 400 gram fasoli białej (może byc również jedna puszka)
- 1 cebula – biała
- 3 ząbki czosnku – obrane
- ok 2,5 litra wody
- 2 duże pomidory – obrane i drobno pokrojone
- pół papryki zielonej – drobno posiekanej w kosteczkę
- 3 papryczki chilli – opcjonalnie dla lubiących ostrą kuchnię
- garść drobno posiekanej świeżej kolendry
- łyżka stołowa oliwy z oliwek
- sól i pieprz do smaku.
PRZYGOTOWANIE FRIJOLES CHARROS:
Mięso wybieramy najlepiej bez przerostów tłuszczowych. Rewelacyjnie sprawdza się polędwica wieprzowa 🙂
Kroimy mięso w kostkę.

Gotujemy z fasolą, 1 cebulą, ząbkiem czosnku, do momentu, aż fasola zmięknie.

Standardowo używa się fasoli suszonej, dlatego warto ją namoczyć dzień wcześniej.
Dodajemy sól i pieprz – gotujemy dalej, aż wywar zgęstnieje.

My zazwyczaj używamy fasoli z puszki, przez co przyspieszamy proces gotowania 🙂 Jak dysponujemy fasolą puszkowaną, nie dodajemy jej na początku razem z mięsem, a na samym końcu, a to dlatego, żeby zbytnio nie rozmiękła.
Pamiętajmy, że podczas gotowania mięsa wieprzowego, na powierzchni wody będa unosić się tak zwane „szumowiny” – trzeba je zebrać łyżką.
W międzyczasie gotujemy wodę w celu sparzenia pomodorów. Dzięki temu bardzo ładnie zejdzie nam skórka z pomidorów. A jak obrać pomidory? Bardzo prosto… wystarczy delikatnie ponacinać skórkę pomidorów w krzyżyk, włożyć je do miseczki lub małego garnka i zalać wrzątkiem.

Pomidory trzymamy tak przez około minutę. Po minucie pomidory wyjmujemy z wody i przekładamy do miseczki z lodowatą wodą. Pomidory trzymamy w zimnej wodzie dosłownie kilkanaście sekund. Ten proces nazywa się hartowaniem i pozwoli na bezproblemowe obranie pomidorów ze skórki.

Obrane pomidory kroimy w drobną kosteczkę. Zaleca się wcześniej wyciąć z pomidorów gniazda nasienne, ale my kroimy wszystko razem. Dzięki temu zupa będzie lekko kwaskowa 🙂
Następnie drobno kroimy wszystkie pozostałe składniki.

Cebulka – w drobną kostkę.

Zielona papryka – w kosteczkę.
Wszystko teraz trzeba ze sobą podsmażyć. W tym celu rozgrzewamy patelnię, a na niej łyżkę oliwy. Smażymy papryczki chilli (jeśli nie lubimy na ostro to pomijamy), paprykę zieloną, cebulę i pozostałe rozgniecione ząbki czosnku.

Kiedy zaczną się złocić, dodajemy pomidory i dusimy przez kolejne 10 minut.



Następnie wszystko przekładamy do garnka z gotującą się wieprzowiną.

Dodajemy fasolę, doprawiamy do smaku solą i pozwalamy by danie „doszło” na małym ogniu przez ok. 10 minut.

Podajemy z siekaną kolendrą. Możemy jeszcze skropić delikatnie sokiem z limonki.

Przepis nieco zmodyfikowałam, ale wyszło przepysznie! Niemniej jednak dzięki za inspirację! 🙂
Podzielcie się koniecznie wrażeniami 🙂
No to gotujemy! 😉
Super artykuł.