Coś czego w większości przypadków brakuje nam w lokalach nie tylko tych z meksykańskimi smakami… ale ogólnie w lokalach. Zwykłych starterów i wypełniaczy czasu podczas oczekiwania na zamówienie. A wystarczy tak niewiele, żeby dany lokal zyskał już na wstępie. Na szczęście coraz więcej restauracji już to wie i częstuje swoich gości czymś na dobry początek. Mogą to być na przykład orzeszki nerkowca 🙂 Boskie, cudowne, chrupiące, takie jakich nie znajdziecie w żadnym sklepie. Oczywiście na marketowych półkach orzeszków jest zatrzęsienie, to solone, to z pieca, to w chrupiącej skorupce… ale takich jak te, nie znajdzie się w żadnym! 🙂 Duża dawka limonkowego posmaku wymieszanego z wędzonym i dymnym aromatem. Mnóstwo świeżości, a przy tym chrupkość. No i to co najważniejsze… odrobina kopniaka w postaci pikanterii. Takie orzeszki nerkowca sprawdzają się wspaniale na imprezowym stole. Przygotowanie banalne i niezwykle proste, no i czasu nie trzeba na to poświęcać zbyt wiele. Praktycznie szybciej przygotować je w domu, aniżeli biec do sklepu 🙂 Zakochacie się w nich!
Składniki:
- ok. 200 gramów orzeszków nerkowca lub ziemnych
- 1 łyżka stołowa soku z limonki
- 1 łyżka stołowa oleju (najlepiej rzepakowego)
- 1 łyżeczka wędzonej słodkiej papryki w proszku
- 1/4 łyżeczki pieprzu cayenne
- 1 łyżeczka soli
Przygotowanie:
Rozpoczynamy od przygotowania marynaty. Do miseczki wsypujemy wędzoną mieloną paprykę i pieprz cayenne. Można też użyć wędzonej ostrej papryki (takie też są dostępne na rynku). Wtedy należy pamiętać, że zamiast słodkiej papryki i pieprzu cayenne dajemy tylko i wyłącznie ostrą paprykę w ilości półtorej łyżeczki. Uzyskamy podobny efekt.

Następnie do miseczki dodajemy pozostałe składniki takie jak olej, świeżo wyciśnięty sok z limonki i sól. Wszystko ze sobą mieszamy do uzyskania jednolitej masy w konsystencji pasty.

Do miseczki możemy już dodać orzeszki. Wsypujemy i dokładnie obtaczamy je mieszając.



Nagrzewamy piekarnik do temperatury 150 stopni C.
Orzeszki rozsypujemy na papierze do pieczenia rozłożonym na blaszce. Wkładamy do piekarnika i „prażymy” je przez około 10 minut. Po tym czasie wyjmujemy orzeszki i odstawiamy do wystygnięcia.


Na koniec przesypujemy do miseczki i cieszymy się wspaniałym dodatkiem do piwa tudzież czegoś mocniejszego 🙂

