Śledzie, które Wam proponujemy to wyśmienita mieszanka różnych smaków. Lekko słone śledzie, słodkie rodzynki i ostra musztarda. Mogłoby się wydawać, że do siebie nie pasują…. Ale już pierwszy kęs mówi, że pasują, a można nawet powiedzieć, że się idealnie komonują i uzupełniają. Sprawdzą się na wigilijnym stole, ale także na przyjęciach… bo jak to sie mówi „rybka lubi pływać” 🙂
SKŁADNIKI:
- 1/2 kg śledzi a la matias (ok.6 płatów)
- 3 duże cebule
- 2 łyżki musztardy
- 1 łyżka miodu
- 2 garści rodzynek
- olej słonecznikowy do zalania śledzi
- wykałaczki
PRZYGOTOWANIE:
Śledzie zalej zimną wodą i mocz około godziny. Po godzinie zmień wodę i mocz kolejną godzinę. Powtórz czynność raz jeszcze. W sumie mocz około 2-3 godziny. Do ostatniego moczenia dolej 1-2 łyżki octu, ale nie wlewaj zbyt dużo, ponieważ płaty śledzia zgorzknieją. Ocet sprawi, że ości zmiękną i nie będą wyczuwalne podczas jedzenia.

Cebule pokrój w drobną kostkę.
Można zalać gorącą wodą i odstawić na kilka minut – to spowoduje, że cebula odrobinę zmięknie.
Następnie cebule odcedź.
Przepłucz zimną wodą.
Śledzie ułóż na desce, wewnętrzną stroną do góry. Przekrój wzdłuż.

Posmaruj je musztardą, może być zwykła delikatesowa, ale polecamy dijon 🙂

Teraz zwijaj śledzie i spinaj wykałaczką.

Teraz można już wkładać śledzie do słoika. Na spód cebulka i rodzynki…

…następnie śledzie, i tak na przemian, cebula, rodzynki, śledzie, cebula, rodzynki i śledzie.

Na koniec dodajemy łyżkę miodu…

…i zalewamy wszystko olejem.

Przyciśnij wszystko łyżką, zakręć i odstaw do lodówki na minimum 24-48 godzin.
Te śledzie warto potrzymać dłużej, wtedy lepiej przejdą smakami.
reklama
Zgadza się, tu używa się oleju 🙂
Fajny ten przepis … mam tylko jedno pytanie – oliwa czy olej? 🙂 Bo coś mi tu nie gra 🙂
Wszystkiego dobrego na Święta – stawiam na olej – tak jak na focie (chyba olej?)