Restauracja Casablanca Day & Night na warszawskim Mokotowie – pyszne miejsce w dobrym klimacie

Ale Meksyk!

Biały Kamień to ulica na Starym Mokotowie, na stosunkowo młodym osiedlu nieopodal Pola Mokotowskiego. To tutaj mieści się Casablanca Day & Night – restauracja, która, jak przeczytaliśmy na stronie internetowej, kulinarnie zabierze nas w podróż przez cały basen morza śródziemnego. Szczyci się też tym, że wszystkie składniki przygotowywane są domowymi sposobami, na miejscu. A jak jest naprawdę?

Wybieraliśmy się do niej dwukrotnie. Za pierwszym razem nie udało się wejść…. Zostaliśmy odprawieni z kwitkiem, nooo… w sumie to sami się z tym kwitkiem odprawiliśmy. Mimo rezerwacji stolika nie udało się zaparkować pod lokalem. Restauracja w tym dniu pękała w szwach. A miejsc parkingowych jest dosłownie kilka, cała reszta wokoło to miejsca prywatne mieszkańców i z bramkami wjazdowymi, więc nie było możliwości zaparkowania. Nie poddaliśmy się, o lokalu słyszeliśmy wiele dobrego więc z determinacją ponownie zrobiliśmy rezerwację i pojechaliśmy. Yes! Yes! Yes! Było miejsce parkingowe, ostanie wolne… wbiliśmy się i ciach do restauracji.

W tym dniu mieliśmy szczęście, w lokalu nie było tłoków. Zasiedliśmy przy wyznaczonym stoliku i dokonaliśmy zamówienia.

W czasie oczekiwania na zamówienie mieliśmy chwil parę aby się trochę rozejrzeć po wnętrzu lokalu. Jakie nasze odczucia? Bardzo pozytywne. Restauracja sprawia bardzo ciepłe wrażenie. Dużo drewna, bardzo dobre światło, wokoło bardzo duże przeszklone ściany przez które wpada dużo naturalnego światła. Wystrój również bardzo miły, z kącikiem dla dziecka. Odkąd pojawiła się Tosia, bardzo zwracamy na to uwagę.

casablanca warszawa 1

casablanca warszawa 12

casablanca warszawa 4

Ale do zamówienia i tego co jedliśmy…

Trafiliśmy do restauracji w czasie gdy była wkładka specjalna z menu sezonowym, w którym prym wiodły szparagi. Szparagi kochamy, więc pojawił się również na twarzy przysłowiowy banan od ucha do ucha 🙂 generalnie każde danie, które wylądowało na naszym stole miało w sobie odrobinę szparaga… no oprócz deseru i przystawki. Ale po kolei…

Na start zamówiliśmy przystawkę w postaci miksu ośmiornicy, kalmarów, młodego ziemniaka, jogurtu i czarnego aioli / 19 zł. Danie wyśmienite. Owoce morza, jak to się kolokwialnie mówi łatwo spie….psuć 🙂 Wystarczy odrobinę je przeciągnąć i już… możemy „cieszyć” się gumą do żucia… twardą gumą do żucia. W Casablanca tak nie jest. Owoce morza przygotowane w punkt. Miękkie i smaczne, choć odrobinę jednak zbyk chupkie z zewnątrz, ale możliwe, że się czepiamy. Ziemniak też bardzo przyjemny, nie wspominając o czarnym aioli (świetnie pasującym do owoców morza i ziemniaka) 🙂 Przystawka zdała egzamin.

casablanca warszawa 2

casablanca warszawa 3

Ale „gwiazdami popołudnia” zdecydowani były dania główne. Risotto ze szparagami (37 zł) i okoń morski ze szparagami (55 zł). Jeśli chodzi o to pierwsze danie, to risotto przygotowane idealnie, kleiste i papkowate, dokładnie takie jakie powinno być w konsystencji. Gdzieniegdzie przeplatające się smaki orzeszków piniowych, oliwy truflowej i parmezanu. Bardzo ciekawym uzupełnieniem smaku dania były grzyby 🙂 Danie kompletne, strzał w 10 naszego podniebienia. Każdy kęs risotto przypominał nam podróż pod Włoszech.

casablanca warszawa 6

casablanca warszawa 7

Na słowa uznania zasługuje również okoń morski przygotowany w punkt. Miękki i kruchy w każdym kęsie, z przypieczoną skórką. Ryba spoczywała na „górce” usypanej z chrupiących szparagów, szpinaku i puree ziemniaczanego. Całość uzupełniona o świetny mus z zielonego groszku. Podobnie jak w risotto tu również w 100% trafiono w nasze kubki smakowe.

casablanca warszawa 5

casablanca warszawa 9

Na koniec obowiązkowo deser 🙂 Z kilku pozycji menu wybraliśmy te jedną, jedyną… czyli sernik chałwowy z rabarbarem confit i sorbetem rabarbarowym / 21 zł. To był przysłowiowy gwóźdź do trumny 🙂 Świetny! Bardzo kremowy i ten chrupiący, kwaskowy rabarbar confit 🙂 Mega!

casablanca warszawa 10

Podsumowanie

Dosłownie można określić to w kilku słowach… pyszne miejsce w dobrym klimacie na Mokotowie. W Casablanca jest naprawdę dobrze, jest naprawdę pysznie. W każdym produkcie czuć świeżość. Dania bardzo przemyślane. Jedyny minusy to lokalizacja – żeby zaparkować trzeba naprawdę mocno się nakombinować, łatwiej i sprawniej wybrać się bez samochodu. Można dojechać metrem lub na przykład przejść na piechotę z Pola Mokotowskiego. Jak to wygląda cenowo? Otóż mili Państwo w cenach też szału nie ma, nie jest tanio biorąc pod uwagę restaurację osiedlową. Ale coś wam powiem, za jakość się płaci i chyba mają tego świadomość, ponieważ warto jednak dołożyć trochę „grosiwa” żeby coś ze smakiem zarzuć na podniebienie, a potem żołądek 🙂 A jeśli komuś posmakują dania, może część smaków zabrać ze sobą do domu. W restauracji jest sklep Casablanca Wine & Deli, gdzie można kupić domowe przekąski, chleb na 100% naturalnym zakwasie, wypiekany na miejscu, a także specjalnie dobrane wina.

P.S. Bardzo miła i sympatyczna obsługa, to kolejny element układanki wpływający na atmosferę… Tośka czuła się bardzo swobodnie i dobrze, dosłownie oblegana przez kelnerki 🙂

P.S.2 Co ważne, wieczorami restauracja zmienia się w cocktail bar, gdzie możecie delektować się doskonałymi winami i koktajlami.

Nasza ocena:

9 pkt

Smak

6 pkt

Ceny

9 pkt

Obsługa

9 pkt

Atmosfera

Jak trafić do Casablanca Day & Night?

Oceń wpis!

Średnia 0 / 5. Liczba głosów: 0

Brak głosów! Bądź pierwszy, który oceni ten wpis.

Skoro uznałeś ten wpis za przydatny…

Śledź nas w mediach społecznościowych!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *