Co rusz to na polski rynek wchodzi jakiś nowy alkohol. W większości przypadków to alkohole, które poza granicami naszego kraju są już dość popularne od wielu, wielu lat. Dlaczego tak się dzieje, że to co jest spożywane od wielu lat, próbuje zawojować sklepowe półki dopiero teraz? Odpowiedź jest bardzo prosta… Polacy dojrzewają do smaków, zaczęli szukać czegoś nowego. To już nie te czasy kiedy sklepowe półki uginały się od zwykłej „czystej”. To już nie te czasy, kiedy w domowym zaciszu na kranach potrafiły wisieć instalacje „laboratoryjne” do destylowania (choć i w obecnych czasach bimberek ma wielu amatorów). Jednakże nie o wódce, nie o własnych rękodziełach będzie dziś mowa, a o Jack Daniel’s Tennessee Fire. Alkohol, który na polskie półki w oficjalnej sprzedaży trafił na początku 2017 r. Nie bez przyczyny pojawił się w okresie zimowym. Jego smak bardzo kojarzy się właśnie z tą porą roku. A dlaczego?
Jest to whiskey, a bardziej likier (35% alk.) na bazie whiskey Jack Daniel’s z mocno wyczuwalnym smakiem cynamonu i słodyczy. Bardzo podobnym alkoholem, który zresztą bardzo fajnie przyjął się na polskim rynku jest Jack Daniel’s Honey, czyli miodowy. Jako, że jesteśmy bardzo dużymi fanami Jacka, od kiedy pojawił „cynamonowy” na półkach dostajemy od Was sporo pytań dotyczących sposobu jego picia. Czy go znamy? Czy pije się go samego? Czy się z czymś miesza? Jak go się powinno pić itd. Dlatego przygotowaliśmy dla Was mały poradnik z Jack Daniel’s Fire w roli głównej.
Sposób 1 – bez eksperymentów.
Na wstępie pierwszy i najbardziej popularny sposób picia „Ognia”. Pije się go zwyczajnie, beż żadnych domieszek, miksów itd. Mocno zmrożony kieliszek, do niego Jack Fire i to wszystko. Bez zbędnych kombinacji alpejskich, bez udziwnień i eksperymentów… to co najprostsze, jest najlepsze.

Sposób 2 – jako grzaniec
Jack Daniel’s Fire świetnie spisuje się w postaci grzańca. Trochę poeksperymentowaliśmy i wzbogaciliśmy dość klasycznego grzańca ze stajni Jack Daniel’s o nazwie Honey Hot Toddy. To grzaniec na bazie whiskey miodowej wzbogaconej o „Fire”, Tak oto powstał grzaniec jeszcze bardziej aromatyczny i jeszcze bardziej rozgrzewający – super mix na zimową niepogodę.
Sami zresztą zobaczcie przepis na Honey Fire Hot Toddy

Sposób 3 – polskie jabłko
Bardzo fajnym sposobem wykorzystania Jack Daniel’s Fire jest połączenie go z polskim cydrem. Z jednej strony idealnie pasujące do siebie smaki słodkiego cynamonu z kwaskowym i cierpkim jabłkiem. Dodatkowo charakteru dodają bąbelki 🙂 Połączenie naprawdę świetne i bardzo zaskakujące 🙂
Składniki:
- 40 ml Jack Daniel’s Fire
- 200 ml cydru jabłkowego
- kostki lodu
Przygotowanie:
Do szklanki wsyp lód. Wlej whiskey i uzupełnij cydrem. Lekko zamieszaj łyżką barmańską. Proste nie? 😀 Teraz ciesz się świetnym koktajlem.

Sposób 4 – pół na pół / Red Hot Honey
Bardzo ciekawym, bardzo aromatycznym i bardzo smacznym sposobem picia Jacka Fire jest wymieszanie go w proporcjach pół na pół z Jackiem Honey.
Składniki:
- 20 ml Jack Daniel’s Fire
- 20 ml Jack Daniel’s Honey
Przygotowanie:
Wystarczy mocno schłodzony kieliszek do shotów napełnić mieszanką dwóch Jacków i gotowe 🙂 Również bardzo proste, prawda?

Sposób 5 – Ubot
Jest też drugi sposób podania miksu składającego się z Jacka Fire i cydru. Sposób bardzo podobny do znanego już chyba wszystkim „Ubota”.
Składniki:
- 40 ml Jack Daniel’s Fire
- 450 ml cydru jabłkowego
Przygotowanie
Do kufla wlewamy cydr i zwyczajnie wrzucamy do niego kieliszek z Jackiem Fire 🙂 należy przy tym uważać na to, aby mieszanka po wrzuceniu kieliszka zwyczajnie nam „nie wykipiała”. Pamiętajmy, że może się wzburzyć.

Jeśli te pomysły Wam sie podobają, podzielcie się nimi ze swoimi przyjciółmi 🙂
Na zdrówko!
FIRE TENNESEE smakuje bdb z ginger ale i sokiem z limonki + ice cubes.Tak pijam to w UK.
jeden gópszy od drógiego haha 😀
Zwłaszcza w „kuje”
nawet po 3 latach od momentu napisania powyższego komentarza wciąż kuje w oczy ortografia
Fajny blog, ciekawie opisany temat… Ale czemu tak mało pomysłów na tak świetny, aromatyczny alkohol jak JDT Fire? :I
Samo połączenie go z mocną herbatą earl grey i sokiem jabłkowym to istny raj w gębie, dodatkowo bardzo rozgrzewający w chłodne zimowe wieczory. Cynamon tak cudownie podkreśla nuty smakowe jabłek,wiśni, śliwki czy cytryny. Można się bawić mieszaniem i kombinowaniem niczym z zestawem młodego chemika😊
czerwony dory jest
Ciekawe połączenie. Może i my spróbujemy jak smakuje z „tonikiem” 🙂
Spróbowałem jacka fire z schweppes fingers ale
wymieszane puł na pul czuć w tedy najpierw słodkości cynamonu jak z szarlotki a potem tak jak się pije wsciekle psy ostrość suchego cynamonu pobudzonego imbirem z schweppes.a z bombelkami
a alkohol … no alkohol z opuznionym zapłonem działa tak jak się pije w przypadku wudek kolorowych
p.s.
piszcie z czym prubowaliscie dzielnie się spostrzeżeniami 🙂