Gdzie zjeść w Gdańsku – czyli opinia z Original Burger

Ponad 30 stopni w cieniu i kilka dni urlopu. Gdzie się udać, aby jak najszybciej zregenerować siły i odpocząć w takim upale. Oczywiście nad wodę. Padło więc na Pomorze i spędziliśmy klika dni na plaży, nad polskim morzem – Bałtyk potrafi czasami mile zaskoczyć. W drodze powrotnej zajrzeliśmy jeszcze do Gdańska i Malborka. A jeśli Gdańsk to najlepiej wybrać okres sierpniowy, a to ze względu na odbywający się w tym czasie Jarmark św. Dominika. To już 753 raz z rzędu jak gości na ulicach tego miasta. Mieliśmy to szczęście, że i nasz urlop trafił się w tym właśnie terminie.

jarmark

Mnóstwo straganów, cała masa różnych rękodzieł, tych błyszczących, jak i tych do jedzenia 🙂 Trochę zmęczeni chodzeniem, jak i lejącym się z nieba żarem postanowiliśmy gdzieś „przysiąść” na odpoczynek i uzupełnić kalorie. W tym celu wybraliśmy gdańską „burgerownię” Original Burger. Wybór padł zupełnie spontanicznie, słońce nie dawało za wygraną i szukaliśmy miejsca, gdzie moglibyśmy się jak najszybciej się przed nim schronić.

jarmark-2

Do odwiedzenia lokalu skusił nas tak zwany „potykacz”, na którym kredą było wypisane Cheeseburger + piwo za 20 zł. W głowie w chwili odzywa się „o tak… zimne piwo w taki upał… chcę tego!” – nawet burger schodzi wtedy na drugi plan 😀

original-burger-szyld

original-burger-wnetrze

Bar

original-burger-wnetrze-2

Kolorowo

original-burger-wnetrze-3

Kącik TV maniaka przy jedzeniu 🙂

Chcieliśmy uciec do klimatyzowanego miejsca, niestety nie udało się. Weszliśmy do środka lokalu i jednak po kilku chwilach spędzonych w środku wyszliśmy pod parasolki. W lokalu dominował bardzo przyjemny zapach smażonego mięsa (jak to przystało na takie lokale), ale jednak zbyt ciężki, żeby w nim siedzieć w taki skwar.

Ale do szczegółów i przysłowiowego „mięska”.

Tak więc wylądowaliśmy pod parasolkami. Dostaliśmy dwie karty. Parę sekund zastanowienia jedynie nad drugim burgerem, ponieważ pierwszy już został wybrany przy wejściu. Z drugim burgerem też nie było problemu… naszym oczom w karcie ukazał się hamburger meksykański… i siłą rzeczy padło na niego. Przy samym zamówieniu okazało się, że hamburgery są bez frytek i trzeba je zamówić osobno. Szkoda, bo zazwyczaj takie rzeczy podawane są w parze. Niestety za wszystko trzeba osobno płacić, a same frytki kosztują 7,50 zł.

original-burger-przykladowe-ceny

Przykładowe ceny

Przed podaniem hamburgerów kelnerka przyniosła nam „napoje” chłodzące, frytki i dodatki różne 🙂

original-burger-dodatki

Standardowy zestaw

Całe szczęście, że wzięliśmy jedną porcję na dwie osoby! Za 7,50 dostajemy dość sporą ilość, którą spokojnie można rozdzielić na dwa głodne żołądki.

original-burger-frytki

Duża porcja frytek:)

Frytki nawet smaczne, choć można je odrobinę dłużej potrzymać w oleju żeby bardziej się zrumieniły. Jedna rzecz nam się w nich jednak bardzo nie podobała, a mianowicie to, że przyniesiono nam je już posolone i to bardzo posolone, co na taką pogodę powodowało dodatkowe pragnienie. Według nas po to stoi sól na stole żeby samemu sobie frytki posolić. Co jeśli ktoś nie może spożywać soli? Jeśli są solone to przy zamówieniu kelner/kelnerka powinni o tym fakcie z góry poinformować. Na szczęście my solimy…

original-burger-frytki-2

Frytki

Tyle na temat frytek. Teraz czas na podane nam hamburgery: cheeseburger i meksykański. Mięso wysmażone (nawet trochę zbytnio), my lubimy mięso bardziej soczyste i średnio wysmażone. Ale są różne gusta, więc bardzo się nie czepiamy. Choć coraz częściej w burgerowniach pada już pytanie o stopień wysmażenia mięsa.

original-burger-meksykanski-2

Nasze zamówienie w komplecie

Bardzo smacznym dopełnieniem hamburgerów był sos chrzanowo-majonezowy oraz bardzo zdrowy akcent w postaci rukoli (dużo rukoli) ale to akurat fajny zamiennik oklepanej już sałaty.

original-burger-cheese

Cheeseburger

Cheeseburger standardowy i klasyczny. Składniki w postaci wołowiny, pomidora, ogórka, czerwonej cebuli i sera gouda. Całość akcentowana relishem domowej roboty i sosem chrzanowo-majonezowym. Został pochłonięty piorunem – smaczny, nie można zaprzeczyć, tylko jednak brakowało troszkę tego średnio wysmażonego mięska 🙂

original-burger-meksykanski

Hamburger meksykański

Teraz gwóźdź programu, hamburger meksykański. Główne składniki to mięso wołowe, guacamole, ser gouda, ostra salsa, pomidor, ogórek, czerwona cebula, sos chrzanowo-majonezowy no i oczywiście ostre jalapeno. Hamburger nie był zły, ale może zamiast sera gouda lepiej sprawiłby się tutaj ser cheddar, z czego meksykańska kuchnia słynie. Na plus dodane papryczki jalapeno, taki meksykański super akcent zaostrzający.

original-burger-meksykanski-jalapeno

Jalapeno w meksykańskim 😀

Trochę ciężko było dostrzec guacamole i salsę, o której jest napisane w menu, albo ich nie było albo były w bardzo znikomym stopniu. Mimo kilku naszych uwag ten hamburger również został zjedzony błyskawicznie.

Najedliśmy się bardzo i w sumie wyszliśmy ze smakiem z Original Burger.

bieg

Obserwowanie biegaczy wprost z ogródka.

Jedzenie uprzyjemnialiśmy sobie dopingowaniem biegaczy, którzy w tym samym czasie brali udział w maratonie św. Dominka. Bieg miał miejsce głównymi ulicami, a także przy naszych parasolkach… tak więc oprócz rukoli w hamburgerach to był drugi zdrowy akcent naszej wizyty:D. Był też drugi akcent meksykański, obok hamburgera meksykańskiego. Pierwsza z kobiet, która wbiegła na metę to Meksykanka – De Losa Rohas Viane.

Podsumowując

Frytki – dobre, ale mogłyby dłużej siedzieć w oleju. I prośba o ich nie solenie, ludzie mają rączki i potrafią sami to zrobić tym bardziej, że niektórzy lubią bardzie słone inni mniej.

Hamburgery – smaczne i sycące, ale mięso powinno być o różnych stopniach wysmażenia.

Cena do przeżycia i dość przystępna, szkoda tylko, że frytki nie są podawane w zestawie tylko trzeba dokupić osobno, ale już po dokupieniu porcja frytek spokojnie starcza na dwie osoby.

Original Burger
ul. Długa 47-49
80-831 Gdańsk
Otwarte codziennie w godzinach: 11:30 – 22:30

www.originalburger.pl

Click to add a blog post for Original Burger on Zomato

Oceń wpis!

Średnia 0 / 5. Liczba głosów: 0

Brak głosów! Bądź pierwszy, który oceni ten wpis.

Skoro uznałeś ten wpis za przydatny…

Śledź nas w mediach społecznościowych!

7 opinii w “Gdzie zjeść w Gdańsku – czyli opinia z Original Burger

  1. Pozytywnie
    mnie zaskoczyły porcje w Amber Side.
    Sądziłem, że będą jakieś mikroskopijne skoro to jest w ECS
    zlokalizowane, ale rzeczywiście mogłem się u nich najeść. A
    przyznam, że po zwiedzaniu centrum byłem już mocno głodny.
    Polecam tę restaurację.

  2. Byliśmy w Pueblo. Zaoszczędziliśmy im naszej opinii.

  3. My z mężem jak jesteśmy w Gdańsku to chętnie zaglądamy do Pueblo. Zawsze pysznie i miła atmosfera, ceny nie są wygórowane jak na spore porcje. A o burgerowni nie słyszałam nawet, dzięki 🙂

  4. W końcu zjedliśmy rybę gdzie indziej, a dziś jedziemy na brunch do Sheraton Sopot 😀

  5. Jestem właśnie w Radisson Blu, więc całkiem niedaleko. Może się skuszę wieczorem 😉

  6. pochodzę z gdańska i jarmark co roku omijam szerokim łukiem, więc dziwnie mi się czytało o nim z perspektywy turysty;)

    w orginal burger byłam dwa razy i mam bardzo podobne spostrzeżenia. za pierwszym razem również zdziwił mnie fakt, że frytki zamawia się osobno. potwierdzam, że faktycznie jest to duża, dwuosobowa porcja, niestety w moim odczuciu niezbyt smaczna. natomiast w kwestii mięsa podłączam się do prośby o pytanie o stopień wysmażenia mięsa:)

    ogólnie jedzenie w orginal burgerze jest ok – smaczne, ale nie pyszne;) mimo to, spokojnie można ten lokal polecić i sama pewnie jeszcze kiedyś ich odwiedzę.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *