Restauracja Z57 mieści się na warszawskiej Saskiej Kępie, w praskim zagłębiu restauracyjnym. Generalnie okolica ta obfituje w mnóstwo lokali i żeby się wyróżnić, trzeba naprawdę błyszczeć smakiem i oryginalnością. Lokal po kilku miesiącach przerwy ponownie otworzył swoje podwoje dla gości we wrześniu 2016 r. Zmienił się właściciel i zmienił się szef kuchni. Niestety wcześniej nie mieliśmy okazji jeść w tym miejscu, czego żałujemy, mielibyśmy wtedy skalę porównawczą. Wiemy natomiast, że podczas pierwszego „życia” restauracji, została ona wyróżniona w Żółtym Przewodniku Gault&Millau 2016. Obecny szef kuchni Łukasz Kubów z pewnością jest w stanie dotrzymać kroku. To co jedliśmy i to co wyszło spod jego ręki w rzeczy samej to potwierdza.
Jak już wspomnieliśmy po ponownym otwarciu zmienił się właściciel i szef kuchni. Obecnie to Łukasz Kubów, który wcześniej był sous chef’em w restauracji Manoush, o której już kiedyś pisaliśmy Manoush – Ciekawa restauracja w Warszawie z dobrą kuchnią.
Menu restauracji budowane jest z naciskiem na sezonowość i zmienia się wraz z rytmem dostępności danych produktów. Karta nie jest ukierunkowana na jakąś konkretną kuchnię, ogólnie jest bardzo zróżnicowana i z pewnością każdy znajdzie coś dla siebie. Nas cieszy fakt, że w menu zostały przemycone meksykańskie smaki, a to za sprawą ceviche, którego jesteśmy mega fanami. W karcie można znaleźć różne smaki takie jak kaczka, steak czy ryby. Sam sposób podania również pobudza ślinianki 🙂

Łukasz Kubów
Może zacznijmy od tego, co mieliśmy okazję tamtego wieczoru próbować…
Ceviche z tuńczyka
Na początek wspomniane już ceviche z tuńczyka. To jest to co „tygryski” lubią najbardziej. Nie brakowało w nim soku z limonki, co jest istotą ceviche. W tym soku ryba jest „gotowana na zimno”. Do tego dojrzałe awokado, sałatka fenkuł i Pak-Choi. Danie kompletne.

Wędzona kaczka
Kolejne danie jakie „wjechało” na stół to wędzona kaczka, figa, sałaty i konfitura z fig. Kaczka przyrządzona w punkt, co nie jest łatwe… wbrew pozorom kaczka jest bardzo trudnym mięsem do opanowania, bardzo łatwo ja popsuć, wystarczy przeciągnąć mięso i z kaczki wychodzi „klops”. Mięso bardzo soczyste i w żadnym stopniu niegumowate. Do tego rewelacyjnie komponująca się figa i mus z figi. Brawa.


Turbot z puree kalafiorowym
Co jeszcze mieliśmy przyjemność jeść? Otóż rybka… Tym razem był to turbot z puree kalafiorowym i z czarną soczewicą. Danie uzupełnione o sos holenderski i sałatę chińską Pak-Choi. Turbot przygotowany idealnie, mięso ryby bardzo kruche i chrupkie. Puree z kalafiora bardzo aksamitne i bardzo delikatne w smaku. Ryba na bardzo duży plus!

Rostbef z foie grass
W restauracji serwującej przeróżne smaki nie mogło zabraknąć czegoś „konkretnego czyli mięsnego” W tym wypadku mocnym punktem Z57 jest rostbef. Przygotowany idealnie, mięso miękkie i soczyste. Na słowa uznania zasługuje sposób podania… bardzo oryginalny ze względu na obecność foie gras, wcześniej zamrożonego i startego na tarce przy gościu. Efekt topiącego i rozpływającego się na rostbefie foie gras rewelacyjny 🙂 Mięso podane na delikatnym puree z selera i sosem Madeira. Nic dodać nic ująć.

Deser – Lody figowe
I na koniec nie może zabraknąć przysłowiowej kropki nad „i” w postaci deseru… Przepyszne lody z figi na chrupiącym spodzie i ganache (polewa czekoladowa). Wszystko uzupełniała karmelizowana figa. Deser bezbłędny 🙂

Podsumowanie:
Na naszym stole pojawiły się tylko nieliczne dania z dość fajnie skomponowanej kartu menu. Poza tym co mieliśmy okazję próbować, można wybrać jeszcze takie dania, jak tatar, wątróbka, jagnięcina, ośmiornica, a także odrobinę włoskich smaków w postaci risotto, ravioli czy tagliatelle. Jednymi słowy z całą pewnością każdy znajdzie swój smak. Czy warto wybrać się do Z57? Tak, z cała pewnością Tak! 🙂 A ja kształtują się ceny? Jeśli chodzi o warszawskie warunki to ceny standardowe jak na lokal tej klasy. Ceny dość adekwatne do tego co ląduje na talerzach. Za przykładowy zestaw przystawka + danie główne + deser trzeba się liczyć z wydatkiem 70-80 zł. W Z57 można nie tylko smacznie zjeść, ale też skosztować specjalnie wyselekcjonowanych, wspaniałych win oraz genialnych autorskich koktajli. Restauracja Z57 to miejsca na elegancką kolację, imprezę firmową, spotkanie biznesowe, jak i codzienny lunch.