Wydawać by się mogło, że zrobienie bezy nie jest zbyt skomplikowane. Wystarczy dobrze ubić cukier z białkami jajek – i gotowe… W praktyce musimy jednak przestrzegać pewnych zasad. Jedną z nich jest ta, że jajka powinny być świeże i w temperaturze pokojowej. Drugą jest to, że bezy się nie pieczę tylko się suszy w niskiej temperaturze przez dłuższy czas. I nie ważne czy robimy małe bezy, warstwę do ciasta czy pavlovą. My dziś proponujemy Wam ciasto bezowe z masą kasztanową z odrobiną ciemnego rumu i masą kawową. Wszystko to idealnie przełamuje się zarazem słodyczą masy kasztanowej oraz mascarpone, z goryczką zawartą w ciemnym rumie i kawie. Przepis zaczerpnęliśmy z książki Baking Bible Annie Bell’s. Troszkę go zmodyfikowaliśmy, ale główna idea czyli masa kasztanowa i masa kawowa pozostała. Wszystkie smaki przenikają się w „punkt”. Choć trzeba przyznać, że ciasto jest dość słodkie. Konieczna jest czarna, mocna kawa dla przełamania słodkości 🙂

SKŁADNIKI:
Beza
- 200 gram cukru
- białka z 4 jajek
- 1 łyżka octu
- 1 łyżka mąki ziemniaczanej
Masa kasztanowa
- 200 gram masy kasztanowej
- 2 łyżki czarnego rumu
Masa kremowa
- 250 gram serka mascarpone
- 1 łyżka kawy rozpuszczalnej
- 250 ml kremówki
- 2 łyżki cukru pudru
PRZYGOTOWANIE:
Rozpoczynamy od przygotowania bezy. Włączamy piekarnik i nagrzewamy go do temperatury 180 stopni.
Białka oddzielamy od żółtek i wlewamy do miski. Dodajemy cukier i ubijamy białka na sztywno. W czasie ubijania dodajemy łyżkę mąki ziemniaczanej i łyżkę octu.

Pamiętaj, że jeśli wpadnie do białka choć odrobina żółtka, nie ubije się. Co można wtedy zrobić? Jajka wykorzystać najlepiej na omlet 🙂 Niestety trzeba rozpocząć ponownie oddzielać białka od żółtek, ale wcześniej należy miskę osuszyć żeby nie było żadnych pozostałości.




Gdy białka są ubite – piana musi być sztywna – przekładamy ją na papier do pieczenia. Robimy dwie bezy o średnicy 20 centymetrów. Aby bezy były jednej wielkości, narysujmy na papierze dwa takiej samej wielkości okręgi. Możemy do tego użyć talerza.

Rozkładamy białko na dwa okręgi i wkładamy do piekarnika.


Temperaturę automatycznie zmniejszamy do 110 stopni i suszymy bezy około 90 minut. Mimo wszystko warto jednak sprawdzać czy brzegi są chrupiace. Należy pamiętać o tym, że piekarnik piekarnikowi nierówny i może to trochę inaczej u Was wyglądać.
Gdy beza będzie już gotowa, nie wyciągamy jej z piekarnika. Zostawiamy ją w piekarniku przy otwartych drzwiach do czasu ostygnięcia.
A my w tym czasie zabieramy się za przygotowanie masy. Ubijamy w misce serek mascarpone, a następnie dodajemy dwie łyżki kawy rozpuszczalnej. Kawę możemy dodać w proszku lub rozpuścić w wodzie.


W drugiej misce ubijamy kremówkę do momentu, aż będzie puszysta.

Następnie dodajemy ubitą kremówkę do serka mascarpone i mieszamy delikatnie łyżką. Jeśli będziemy mieszać zbyt długa, masa nam „siądzie” i nie będzie puszysta.

Masę kasztanową mieszamy z 2 łyżkami ciemnego rumu. Masa kasztananowa jest bardzo słodka, a ciemny rum zawiera dużo goryczki. Przełamie to słodką masę i nada bardzo oryginalnego smaku.


Teraz składamy ciasto. Na dolną warstwę rozkładamy łyżką masę kasztanową, a następnie na nią masę kawową.


Przykrywamy drugą bezą. Przy tej czynności musimy uważać aby jednak nie złamać bezy. Trzeba obchodzić się z nia dość delikatnie 🙂

Rozkładamy pozostałą część masy kawowej na wirzchnią część drugiej bezy. Na koniec posypujemy migdałami i kakao.


Wkładamy do lodówki na około dwie godziny, aby masa scaliła się bezą. Znacznie ułatwi nam to póżniejsze cięcie bezy, a i będzie wszystko sztywniejsze 🙂


Troszkę tak. Ale dobra kawa i jest zneutralizowane 🙂 dodatkowo trochę wyrównuje smak ciemny rum.
Obłędnie słodkie, ale smakować musiało niebiańsko… 🙂