Czy prowadząc bloga dotyczącego meksykańskiej kuchni można pominąć smażoną pastę fasolową – frijoles refritos? W żadnym wypadku. Jest to tak nieodłączne w codziennej meksykańskiej diecie, jak tortilla czy guacamole. Generalnie jest przekonanie, że w Meksyku jada się zwykłą czerwoną fasolę. Nic bardziej mylnego. Głównie to czarna fasola i jest ona zazwyczaj dodatkiem do dań w postaci wspomnianej już pasty i to właśnie w takiej postaci głównie się ją jada. Jada się ją jako dodatek do niektórych dań, np. jako jeden ze składników burrito, tacosów oraz nachos. Pasta jest również podawana jako samodzielne danie z dodatkiem totopos, czyli chipsów z tortilli kukurydzianej. W Polsce można kupić gotową pastę fasolową w puszce, ale według nas prościej jest ją przygotować w domu. Przepis na pastę fasolową jest niezmiernie prosty, a samodzielne przygotowanie nie powinno sprawić trudności nawet największym kulinarnym „beztalenciom” 🙂 Uwierzcie, że zajmuje naprawdę niewiele czasu, a efekt jest wręcz powalający. Co jeszcze warto o niej powiedzieć? Chyba tylko to, że świetnie nadaje się jako najzwyklejsze smarowidło do kanapek 🙂
Składniki frijoles refritos
- puszka czarnej fasoli (opcjonalnie czerwonej)
- łyżka smalcu
- cebula biała – mała
- jeden ząbek czosnku
- pół papryczki chilli lub odrobina pieprzu cayenne
- łyżeczka sosu z chipotle (opcjonalnie)
- sól, pieprz do smaku
Przygotowanie:
Na początek zaopatrujemy się w sklepie w puszkę czarnej fasoli (ewentualnie może być czerwona). Otwieramy ją, ale nie wylewamy wody! To ważne.

Cześć płynu odlewamy do blendera i dodajemy 2-3 łyżki fasoli, dodajemy cebulę, czosnek i chilli (opcjonalnie pieprz cayenne). Całość blendujemy.




Nagrzewamy patelnię i dodajemy łyżkę smalcu, pozwalamy aż się rozpuści.

Następnie na patelnię przekładamy pozostałą część fasoli z puszki i podsmażamy około 1 minutę. Podsmażaną fasolę rozgniatamy tłuczkiem do ziemniaków.


Następnie dodajemy płyn z blendera i ponownie rozgniatamy nierozgniecioną jeszcze fasolę na patelni tłuczkiem do ziemniaków. Ciągle trzymamy patelnię na ogniu. Staramy się rozgniatać tak, aby uzyskać maksymalnie jednolitą konsystencję.

Smażymy tak ok. 5 minut, a dokładniej do czasu aż płyn się zredukuje. Pamiętajmy jednak aby zbytnio nie wysuszyć pasty, ma być ona wilgotna.


Tak przygotowaną pastę można wykorzystać do różnych dań, np. do burrito lub jako pasta do chipsów kukurydzianych, tak zwanych totopos. Zobacz przepis na totopos.
Spokojnie można pominąć smalec 🙂
Co zamiast smalcu? Nie mam nic do mięsa, ale po prostu nie miewam… 🙈
Świetna pasta! Zrobiłam z nadmiaru ugotowanej czarnej fasoli, zamiast zalewy z puszki wzięłam więc wodę z gotowania i wyszło idealnie 😀 Będzie do huevos rancheros!
Mózgu.
Jak kupujesz fasole nie z puszki to trzeba ja w czymś ugotować wiec zalewy nie trzeba kupować oddzielnie!:)
Rozumiem że to „tradycyjna” potrawa meksykańska z XX wieku?
Wcześniej nie było puszek więc jak nie mieli zalewy, co ponoć takie ważne, to nie dali robić smażonej fasoli. Czy jednak da się zrobić taką pastę bez puszki? Z suchej? I gdzie można kupić zalewę osobno bo bez zalewy się nie da… 😉
Ile taką pastę można przechowywać w lodówce?
Super, jak wszystkie przepisy u Was.
Ja jeszcze robię wersję wzbogaconą – smażę na bekonie, a potem blenduję bekon razem z fasolą i wersję harcorową z chipotles
Pasta fasolowa pyszna! Dodawałam zarówno do burrito jak i do lunch boxów do pracy z np. komosą ryżową, kurczakiem i warzywami. Dziękuję za przepis 🙂 :*