Nie wiem jak Wam, ale nam ptysie kojarzą się głównie z dzieciństwem i wielkimi ciachami wypełnionymi bitą śmietaną. Bardzo lubimy wracać do tych słodkich czasów. Ale ptysie można też podawać w formie wytrawnej, między innymi jako dodatek do różnego rodzaju zup i kremów. Można oczywiście kupić gotowe ptysie w sklepie, ale po co skoro można zrobić samemu? Przygotowanie jest banalne i zajmuje dosłownie chwilę. My ostatnio smakowaliśmy krem z zielonego groszku z przygotowanymi ptysiami własnej roboty. Były wyborne. Oto przepis na groszek ptysiowy w naszym wydaniu 🙂
SKŁADNIKI:
- 1/2 szklanki wody (125 ml)
- 65 g masła
- 1/2 szklanki mąki pszennej
- 2 jajka
PRZYGOTOWANIE:
Wodę wlewamy do garnka, podgrzewamy i dodajemy masło.

Gotujemy do czasu, aż masło się roztopi i połączy na jednolitą masę. Pamiętajcie, że może się rozwarstwiać masło od wody, wtedy wystarczy ponownie zamieszać aby znów się połączyło. Niestety… tłuszcz zawsze wypłynie na powierzchnię wody 🙂 „Taka to sprawiedliwość” 🙂

Następnie zmniejszamy ognień i dodajemy mąkę. Pamiętajcie, że to ciasto parzone, więc powinno się wrzucać mąkę na wrzątek. Wtedy mamy pewność, że ciasto będzie miało odpowiednią konsystencję i własciwości.

Mieszamy energicznie do czasu, aż składniki się połączą, a ciasto odchodzi od garnka i łyżki. Najlepiej robić to drewnianą łyżką, ponieważ struktura drewna pokaże Wam czy się ciasto odkleja.

Odkładamy na moment aby przestygło. W tym celu najlepiej przełożyć ciasto do drugiej miski, która jest ostudzona. W gorącym garnku będzie sie studzić znacznie wolniej.

Następnie dodajemy jajka mieszamy. Ciasto powinno wchłonąć jajka.


Ale Meksyk radzi:
Dobrze jest podłożyć pod miskę lekko wilgotną ściereczkę, wtedy naczynie nie będzie się ślizgać po blacie podczas mieszania 🙂

Ciasto powinno mieć konsystencję bardzo gęstego budyniu.

Ciasto przekładamy do rękawa cukierniczego i wyciskamy małe kulki na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia. Jeżeli nie macie rękawa, możecie wykorzystac w tym celu worek foliowy, n przykład na mrożonki. Wystarczy tylko, po włożeni ciasta, odciąc jeden róg i przez niego wycisać ciasto.


Pieczemy około 10-15 minut w temperaturze 200 stopni.

Groszek ptysiowy idealnie komponuje się z wszelkiego rodzaju kremami i zupami 🙂
Warunkiem przechowywania groszku ptysiowego jest utrzymanie jego chrupiącego stanu. Jak najbardziej można przechowywać kilka dni np w szczelnie zamkniętym naczyniu, np słoik, puszka, woreczek foliowy. Trzeba uważać żeby nie absorbował wilgoci.
hej! a jak długo może taki groszek leżeć w szafce? jesli go zamknę np w słoiku?