Poznańska restauracja, a raczej pub SomePlace Else, ulokowana w pięciogwiazdkowym hotelu Sheraton, to miejsce, które doskonale wpisuje się w potrzeby tych, którzy szukają nieformalnej atmosfery, gdzie mogą spędzić czas z przyjaciółmi lub rodziną. Choć Sheraton może kojarzyć się z luksusem i elegancją, SomePlace Else to prawdziwy pub z krwi i kości, gdzie sportowy duch i luźny klimat dominują nad elegancją i formalnością.

Ostatnia nasza wizyta w tej restauracji miała miejsce podczas udziału w biegu Wings for Life. Hotel Sheraton, położony tuż obok Targów Poznańskich, okazał się idealnym wyborem logistycznym. Wygodne warunki przygotowań, takie jak basen, siłownia czy zdrowe śniadanie, były niezwykle pomocne, ale to nie one były głównym celem naszej wizyty. Skupiliśmy się na jedzeniu i atmosferze w SomePlace Else, która jak zawsze nas nie zawiodła.


Wnętrze restauracji nie zmieniło się od lat, zachowując sportowy charakter. Już od progu wiadomo, gdzie się znajdujemy – duże telewizory, na których wyświetlane są różne wydarzenia sportowe, tworzą klimat prawdziwego sportowego pubu. Wystrój jest ciepły i przytulny, co sprawia, że każdy czuje się tu swobodnie.
Menu w SomePlace Else jest skrojone na miarę pubu. Znajdziemy tu wiele dań idealnych do dzielenia się przy stole – od kąsków z kurczaka, przez skrzydełka BBQ, po nachosy. A skoro jesteśmy w Wielkopolsce, nie mogło zabraknąć dużej ilości ziemniaków, pod różnymi postaciami, z frytkami na czele. Porcje są hojne, co pozwala na chrupanie przy piwie przez cały wieczór.

Jednym z najbardziej urzekających elementów menu jest propozycja dla dzieci. Znajdziemy tam trzy pozycje o wymownych nazwach: „Nie wiem”, „Nie, bo nie” i „Nie jestem głodny/głodna”. Kto z rodziców nie zna tych wymówek? Teraz dzieci mają swoje ulubione dania pod ręką, a rodzice chwilę spokoju.

Jeśli chodzi o konkretne dania, polecamy sałatkę Cezar za 44 zł, zupę di azteca – pikantną zupę pomidorową z kolendrą i sokiem z limonki za 29 zł, oraz stek Rib Eye za 129 zł. Soczysty i aromatyczny, podawany z frytkami z batatów, to danie godne polecenia każdemu miłośnikowi mięsa.

Rib Eye Steak

Rib Eye Steak

Rib Eye Steak


Sopa Azteca
Nie można zapomnieć o burgerze The Burger, który za 55 zł serwuje grillowaną wołowinę z boczkiem, sałatą, serem cheddar i dużą ilością frytek. Kąski z kurczaka za 41 zł zachwycają chrupiącą panierką i domowym sosem miodowym.

Burger

Sałatka Caesar

Kęski z kurczaka
W kategorii dziecięcej, warto zwrócić uwagę na „Nie, bo nie” – dwa mini burgery z kurczakiem i wołowiną, podawane oczywiście z frytkami, za 35 zł.

Mini burgery dziecięce
Oczywiście, jak przystało na prawdziwy pub, nie brakuje tutaj doskonałych drinków. Old Fashioned, whisky sour, czy pornstar martini to tylko niektóre z propozycji, które nie tylko świetnie wyglądają, ale i smakują na naprawdę dobrym poziomie barmańskim.

SomePlace Else w Poznaniu to miejsce, gdzie przyjemna atmosfera i dobra jakość idą w parze z wygodną lokalizacją tuż obok Targów Poznańskich. Idealne zarówno na luźne firmowe lub biznesowe spotkanie, jak i rodzinne kolacyjne przekąski. Jak widać na naszym przykładzie, miejsce nie tylko pasuje na spotkania biznesowe, ale również rodzinne. Wystrój sportowego pubu i przyjazna atmosfera sprawiają, że każdy czuje się tu swobodnie.

Lokalizacyjnie znajduje się w naprawdę super miejscu. Tuż obok Targów Poznańskich, kolejny atut to dosłownie rzut beretem od dworca głównego. Dodatkowo spacerkiem parę kroków od centrum i poznańskiego rynku.
Jeśli chodzi o ceny, nie ma tragedii. Miejsce zobowiązuje, dlatego są one odrobinę wyższe od przeciętnych, ale w zamian otrzymujemy doskonały klimat oraz wysoką jakość dań i produktów. Dodatkowo drinki mieszczą się w standardowym przedziale cenowym dla cocktailbarów, co czyni je przystępnymi i godnymi polecenia.
Podsumowując, SomePlace Else to miejsce, które warto odwiedzić niezależnie od okazji – zarówno na spotkanie z przyjaciółmi, jak i rodzinny wieczór przy smacznych przekąskach.