Przekąska w sam raz na przyjęcia, imprezy i prywatki (niepotrzebne skreślić), głównie dzięki swoim „magicznym” właściwościom dopasowywania się do drinków, ale i nie tylko… Przekąska z rodzaju klasycznego finger fooda, czyli na raz do ust. Można ją podawać na ciepło i zimno, to za sprawą użytego zestawu składników i sposobu przygotowania. Grillowana kiełbasa chorizo, grillowany ananas, wędzona ostra papryka, limonka i marynowane chilli – wszystko nieziemsko aromatyczne i pełne smaków. Jeszcze jedna zaleta… wszystko przygotowuje się łatwo, szybko i nie wymaga nie wiadomo jakich umiejętności kulinarnych. Musicie koniecznie wypróbować ten przepis.
Składniki:
- kiełbasa chorizo – najlepiej odmiana miękka
- ananas świeży – pokrojony w plastry ok 1 cm
- marynowane papryczki jalapeno lub chili w 3 kolorach – Zobacz jak przygotować marynowane papryczki
- suszona i mielona wędzona ostra papryka
- limonka
Przygotowanie:
Na początku obieramy ananasa. Usuwamy oczywiście także czarne oczka.

Kroimy go w plastry o grubości około 1 cm.

Następnie kroimy plastry w ćwiarki i wykrajamy twardy rdzeń. Większe ćwiartki możemy podzielić jeszcze na pół.

Teraz pozostaje nam tylko ugrillować ananasa. Robimy to z obu stron na bardzo rozgrzanej patelni lub ruszcie. Grillujemy do momentu aż na ananasie opalą się charaterystyczne pręgi rusztu.


Kiełbasę chorizo tniemy w plasterki i smażymy z obu stron na patelni grillowej (można również na zwykłej).

Podobnie jak z ananasem robimy z kiełbasą chorizo. Grillujemy ją z obu stron. W obu przypadkach bardzo dobrze użyć patelni grillowej w celu uzyskania charakterystycznych pręg z rusztu.


Teraz pozostaje nam już tylko składanie przekąsek w całość…

Teraz przygotowujemy zesty z limonki. Na tarce z drobnymi oczkami uciekaramy skórkę z limonki. Pamiętajcie żeby nie ucierać białej części znajdującej się pod zieloną skórką. Ucierać należ jedynie samą zieloną część. Biała część nada goryczki, a tego nie chcemy 🙂


Grillowanego ananasa z jednej strony posypujemy papryczką chili oraz startą na tarce skórką z limonki. Dodatkowo skrapiamy go jeszcze kilkoma kroplami soku z limonki.


Na samą górę kładziemy jeszcze plasterek marynowanej papryczki jalapeno lub chili. My używamy własnoęcznie marynowanych papryczek, ale z powodzeniem możecie użyć papryczki jalapeno już gotowych ze słoiczków.


Na koniec przebijamy wszytko patyczkiem lub wykałaczką aby się nie rozpadło i było za co chwycić.


No i na koniec smacznego 🙂
Ależ kolorowo ! Idealne na zimę tej wiosny:) Pozdrowionka:)