Bulion to podstawa każdej kuchni, nie tylko naszej polskiej. Jest bazą dla wielu różnych potraw: zup, sosów i gulaszy itp. Dodajemy go również do ryżu przygotowując risotto czy paelle oraz do mięsa np. szarpanego aby było bardziej soczyste. Bez niego potrawy nie byłyby takie jak powinny 🙂 Dodatkowo nie zapominajmy o właściwościach „leczniczych” rosołku. Tajemnicą każdego bulionu jest to, że gotuje się go długo na bardzo wolnym ogniu. Dzięki temu jest on klarowny i w smaku taki jak powinien. Są buliony z kury, wołowe, mieszane… tym razem serwujemy Wam jednak przepis na ten pierwszy, czyli jeden z najpopularniejszych – z kury. Po przygotowaniu bulionu z naszego przepisu powiecie jedno: żegnajcie kostki rosołowe!

Składniki:
- kurczak – nóżka, skrzydełka lub korpus
- włoszczyzna (2-3 marchewki, 1 pietruszka, 1/2 selera, kawałek pora, można też dodać kawałek kapusty)
- jedna mała cebula – najlepiej opalona na palniku
- świeża natka pietruszki
- sól i pieprz do smaku
- kilka ziarenek pieprzu
- 1-2 listka laurowe
- kilka ziarenek pieprzu
Przygotowanie:
Rozpoczynamy od przygotowania części z kurczaka. Płuczemy je pod wodą, czyścimy z ewentualnych włókien oraz tłuszczu i wrzucamy do wody. Nalewamy tyle wody aby przykryły mięso i pozostałe składniki, które wrzucimy do wody.
Włoszczyznę obieramy, jeżeli warzywa są duże, to kroimy je na mniejsze części. Wrzucamy do wody. Cebulę kroimy na pół, wbijamy na widelec i opalamy nad palnikiem. Sprawa jest niestety utrudniona jesli macie kuchenkę elektryczną lub indukcyjną – ale nie bez wyjścia. Wtedy można taką cebulą położyć na patelni i zwyczajnie przypalić.
Natkę pietruszki możemy związać nitką, wtedy łatwo będziemy mogli ją wyjąć gdy rosół będzie już gotowy. Nie będzie też nam przeszkadzać w trakcie gotowania.
Dodajemy jeszcze listki laurowe, pieprz w ziarenkach oraz solimy i pieprzymy do smaku.
Całość zagotujemy na dużym ogniu, a potem zmniejszamy ogień i gotujemy już na wolnym ogniu przez minimum 2 godziny. W tym czasie rosół musi zwyczajnie „pyrkolić” 🙂
Musimy pamiętać aby przed zagotowaniem bulionu zdjąć pianę i szumowiny z powierzchni. Możemy je zebrać łyżką lub chochelką. Jeżeli szumowiny pojawią się także później, musimy je usunąć.

Ugotowany bulion powinien być przejrzysty i klarowny. Taki bulion jest już gotowy. Możemy go wykorzystać w takiej postaci lub może to być baza do innych zup lub sosów.

ALE MEKSYK RADZI
Bulion możemy przechowywać w lodówce do tygodnia. Pamiętajmy jednak, że taki bulion należy wcześniej przecedzić. Możemy również zamrozić bulion, przelewając go do mniejszych foremek. W ten sposób otrzymamy coś na kształt zamrożonych kostek rosołowych.