Grecka wyspa Kos – co zobaczyć i gdzie zjeść? Subiektywny przewodnik.

Kos to niewielka, ale niesamowicie różnorodna grecka wyspa położona tuż przy tureckim wybrzeżu. Choć niewielka rozmiarem, potrafi pozytywnie zaskoczyć – zarówno krajobrazem, jak i historią, kuchnią oraz lekkością, z jaką spędza się tu kolejne dni. My zatrzymaliśmy się na Kos aż 10 dni i ani przez chwilę się nie nudziliśmy. Wręcz przeciwnie – każdy dzień był wypełniony po brzegi plażami, leniwym zwiedzaniem, genialnym jedzeniem i lokalnymi doświadczeniami.

To idealna wyspa na spokojny, rodzinny pobyt. Jest czas na wypoczynek, czas na eksplorację i… oczywiście czas na kulinarne uniesienia!

Miasto Kos – gdzie historia spotyka się z błękitem Morza Egejskiego

Stolicą wyspy jest miasto Kos, pełne życia, restauracji, historii i wąskich, klimatycznych uliczek. To tu bije serce wyspy – i to dosłownie od czasów starożytnych.

Krótki rys historyczny

Kos było ważnym punktem handlowym od czasów starożytnych. To właśnie stąd pochodzi Hipokrates, uznawany za ojca medycyny. Legenda mówi, że swoje lekarskie nauki przekazywał pod ogromnym platanem, zwanym dziś Drzewem Hipokratesa. Drzewo, a właściwie jego „potomek”, rośnie do dziś i jest obowiązkowym punktem wizyty w mieście.

Co warto zobaczyć w Kos?

  • Zamek Neratzia – wenecka forteca przy samej marinie.
  • Agora i ruiny starożytnego miasta – tu naprawdę czuć historię.
  • Rzymski Odeon – świetnie zachowany amfiteatr.
  • Platan Hipokratesa – symbol wyspy.
  • Marina Kos – idealne miejsce na wieczorne spacery, bieganie lub… rezerwację rejsu.

Bieganie na Kos – dobre miejsca

Jeśli lubisz pobiegać (albo chociaż zrobić dłuższy spacer), to Kos Cię zachwyci:

  • Marina i promenada – równa, szeroka, idealna na poranny jogging.
  • Długa plaża miejska – ciągnie się naprawdę daleko, a bieg wzdłuż fal to czysta przyjemność.

Gdzie zjeść w mieście Kos? Restauracje warte odwiedzenia

Na kulinarnej mapie Kos restauracji, tawern i lokali typu”  take away” jest bez liku, ale jednym z naszych wyborów było Fidelio Family Greek Restaurant (Nafklirou, Kos 85300). To miejsce ma w sobie coś, co kochamy w greckich restauracjach – luz, autentyczność i to niepodrabialne, rodzinne ciepło, którego nie da się wykreować sztucznie.

Już od wejścia widać, że Fidelio to typowy family business, gdzie rodzina pracuje ramię w ramię, a goście traktowani są bardziej jak znajomi niż klienci. Atmosfera jest swobodna, przyjemna, a wieczorny gwar ulicy tylko dodaje temu miejscu charakteru.

Co jedliśmy?

Makaron bolognese – wybór Tosi, więc decyzja była szybka i bez dyskusji. Mało greckie? Kogo to obchodzi skoro dziecku smakuje? 🙂 Prosty, smaczny i dokładnie taki, jakiego się oczekuje po dziecięcej klasyce. Gyros na talerzu – podany z pitą i frytkami, dobrze doprawiony i porządnie przyrumieniony. Moussaka – z pięknie zarumienionym serem na wierzchu, aromatyczna i bardzo domowa. Czego chcieć więcej?

Grecka gościnność na finał

Jak to w Grecji, do rachunku dostaliśmy kieliszek raki, a właściciel zamienił z nami kilka słów. Najlepszy moment? Kiedy usiadł przy naszym stoliku i pokazał Tosi, jak zapisuje się jej imię po grecku. Takie drobne gesty tworzą klimat, który pamięta się bardziej niż samo jedzenie.

Fidelio to świetne, luźne miejsce na wieczorną kolację – smacznie, rodzinnie i z sercem. Idealna przystawka przed dalszym odkrywaniem miasta Kos.

Tuż obok znajduje się też Mom’s Kitchen, również wyjątkowo polecana – ale tę zostawiliśmy sobie na kolejny raz, bo na Kos z pewnością wrócimy!

Rejsy z Kos – co wybrać i dlaczego warto zarezerwować je przy marinie?

Jeśli planujecie rejs – a bardzo warto – koniecznie wybierzcie się wieczorem do mariny. Właśnie wtedy właściciele statków oferują bilety znacznie tańsze niż te kupowane w biurach lub przez internet.

Rejsy to świetna atrakcja, szczególnie gdy podróżuje się z dzieckiem – morze, wiatr, skakanie do lagun… frajda gwarantowana.

1. Rejs na wyspę gąbek + małe wysepki + pływanie w lagunach

  • odwiedziny na słynnej wyspie słynącej z naturalnych gąbek,
  • postoje na kąpiele w błękitnych lagunach,
  • widoki, które zostają w pamięci na długo.

2. Rejs łodzią z przeszklonym dnem

  • pływanie po lagunie,
  • możliwość podglądania wraku statku przez szklane dno.

Czy warto? Atrakcyjne doświadczenie, choć sam wrak nie powalił nas na kolana. Ale za kilka euro – można śmiało się przepłynąć.

Zwiedzanie wyspy Kos samochodem – co zobaczyć?

Zdecydowanie polecamy wynająć auto na 2-3 dni. Tyle spokojnie wystarczy, żeby objechać wyspę wszerz, wzdłuż, a nawet dookoła. To niewielka wyspa, więc bez pośpiechu można zrealizować każdy punkt.

1. Mastichari – spokojna plaża, klimat rybackiej wioski i Light Blue Restaurant

Mastichari to jedna z bardziej klimatycznych nadmorskich miejscowości na Kos – połączenie leniwej rybackiej wioski z delikatnie turystycznym klimatem. Miejsce idealne, jeśli szukasz spokojniejszego oddechu od miasta Kos i głównych kurortów.

Plaża jest tu szeroka, piaszczysta, często z delikatną bryzą od Morza Egejskiego. W godzinach porannych panuje tu przyjemna cisza, a ruch dopiero powoli się budzi.

To właśnie tutaj lokalsi polecili nam Light Blue Restaurant – mały, niepozorny lokal tuż przy plaży. Idealny na kawę albo lekki lunch. Ponieważ dotarliśmy do Mastichari dość wcześnie, postawiliśmy na klasyk greckich poranków – freddo espresso. Jeśli planujecie całodzienną trasę, to świetny punkt startowy: kawa z widokiem na morze to prawdziwe złoto.

Mastichari ma też kilka niewielkich sklepików, spokojną promenadę i niewymuszoną atmosferę, dzięki której można poczuć klimat dawnego, niekomercyjnego Kos.

2. Andimachia – tradycyjny wiatrak i greckie klimaty sprzed lat

Andimachia to niewielka wioska położona mniej więcej w centrum wyspy, znana głównie ze swojego zachowanego tradycyjnego wiatraka. To prawdziwa perełka i jeden z niewielu tego typu obiektów, które przetrwały na Kos.

Wiatrak jest odrestaurowany, a w środku można zobaczyć jego stare mechanizmy i sposób działania. To szybki, ale bardzo fotogeniczny przystanek – idealny na chwilę odpoczynku i zrobienie klimatycznych zdjęć. W bezpośredniej okolicy przyczajone są małe, rodzinne gospodarstwa, a spacerując chwilę dalej, można trafić na tradycyjne greckie domki z niebieskimi detalami.

Sama Andimachia jest również znana z pobliskiej wytwórni lokalnych produktów – oliwy, miodów czy przypraw, więc jeśli lubisz takie klimaty, jest to dobry moment na zakupy.

3. Park Pawi (Plaka Forest) – zielona oaza w cieniu drzew i dziesiątki pawi

Park Pawi to jedno z najbardziej zaskakujących miejsc na wyspie. Położony w sosnowym lesie, pełen cienia, chłodu i… pawi, które chodzą absolutnie wszędzie – po parkingu, po stołach, po alejkach. To miejsce jest rajem dla dzieci i spokojnym przystankiem dla dorosłych.

W Parku znajdują się liczne drewniane stoły piknikowe, więc jeśli macie ze sobą prowiant, to idealne miejsce, by usiąść i zjeść obiad w otoczeniu natury. W sezonie letnim temperatura w tym miejscu jest o kilka stopni niższa niż na wybrzeżu, dzięki czemu to świetny punkt na złapanie oddechu od upałów.

Ciekawostka:
pawie od lat są stałymi mieszkańcami tego lasu. Nie są agresywne, ale są ciekawskie i czasem chętnie pozują do zdjęć.

To miejsce idealne na godzinę relaksu w cieniu drzew, zanim ruszycie dalej w drogę.

4. Limnionas Beach – spokojna zatoka i jedna z najlepszych tawern na Kos

Plaża Limnionas to jedno z najpiękniejszych miejsc na Kos – niewielka, osłonięta zatoczka, gdzie woda jest wyjątkowo spokojna, a kolory morza potrafią być wręcz bajkowe. Nawet w wietrzne dni jest tu stosunkowo cicho i bezpiecznie, więc to doskonała opcja dla rodzin z dziećmi.

Jednak to nie tylko plaża czyni Limnionas wyjątkowym. Zaraz obok plaży znajduje się tawerna Limnionas, polecana nam przez mieszkańców. I to była jedna z najlepszych kulinarnych decyzji tego pobytu.

W tawernie zamówiliśmy świeżego, genialnie przyrządzonego kalmara oraz rewelacyjne anchovies, które dosłownie rozpływały się w ustach. Do tego podano dobrze przypieczoną, miękką pitę, idealną do przegryzania między kolejnymi kęsami. Największym hitem okazał się jednak makaron z krewetami, który Tosia uznała za absolutnie fantastyczny. A jeśli Tosia mówi, że było fantastycznie, to naprawdę tak było!

Tawerna działa od lat i jest znana wśród lokalnych mieszkańców, co zawsze jest dobrym znakiem. Jedzenie jest bardzo świeże, ceny przystępne, a widok z tarasu – po prostu boski.

Limnionas to miejsce, które z czystym sumieniem mogę nazwać obowiązkowym punktem na mapie Kos.

5. Agios Stefanos – plaża z widokiem na wysepkę Kastri

Agios Stefanos to kolejna malownicza plaża, ale z wyjątkowym smaczkiem – tuż przed nią znajduje się mała wysepka Kastri z białą kapliczką. Widok jest wręcz pocztówkowy, a cała okolica idealna do chilloutu.

Plaża jest spokojna, szeroka, a zejście do wody łagodne. Świetne miejsce, jeśli chcecie:

To idealne miejsce, żeby odpocząć na dłużej, popływać w przejrzystej wodzie i porobić naprawdę ładne zdjęcia. Można tu też po prostu poleżeć i kompletnie nic nie robić, chłonąc klimat okolicy. Okolica jest dość naturalna i niezbyt zurbanizowana, co dodaje jej charakteru.

6. Kardamena – marina, plaża i fajny przystanek na kawę

Kardamena to jedno z większych miasteczek na Kos – tętniące życiem, ale nadal bardzo przyjemne i niezbyt nachalne. Znajduje się tu piękna marina, z której startuje część rejsów, a także długa promenada, idealna na spacer o dowolnej porze dnia.

To również świetne miejsce na szybką przerwę i kolejny klasyk – freddo espresso. W miasteczku znajdziesz mnóstwo małych kawiarni, sklepików i restauracji, a sama atmosfera jest niesamowicie wakacyjna.

Warto również przejść się w głąb Kardameny – małe uliczki kryją sporo uroku, a lokalne tawerny są zdecydowanie mniej turystyczne niż te przy głównej promenadzie.

7. Zia – zachód słońca, mini zoo i widoki, które zostają w pamięci

Zia to prawdziwa górska perełka Kos. Położona na wzgórzu, wśród drzew i zieleni, oferuje spektakularne widoki na wyspę – szczególnie o zachodzie słońca. To podobno najlepszy punkt zachodowy na całej wyspie, i po wizycie tam trudno się z tym nie zgodzić.

Zia wyróżnia się dużą ilością cienia, co na greckich wyspach jest prawdziwą rzadkością, oraz licznymi sklepami z lokalnymi produktami. Do tego znajdziesz tu przyjemne, rodzinne tawerny i urocze mini zoo z osiołkami oraz żółwiami. To miejsce, które łączy naturę, smak i spokojny, górski klimat.

Jest też hamakowy chill wśród drzew – idealny, żeby na chwilę przysiąść i po prostu patrzeć na panoramę wyspy. Z Zia widać zarówno niziny Kos, jak i morze oraz pobliskie wyspy. Absolutnie magiczne miejsce.

8. Pili (Puli) – grecka tradycja i kulinarna perełka „To Puli”

Pili to niewielka, tradycyjna wioska, która na pierwszy rzut oka nie wyróżnia się niczym szczególnym. Jednak to właśnie tu trafiliśmy do jednej z najlepszych tawern na całej wyspie – Restaurant „Puli” (Το Πυλι).

To miejsce pełne greckiej duszy. Od progu czuć domowy klimat, a kuchnia jest w 100% tradycyjna i przygotowywana tak, jak robi się to w greckich domach, a nie w turystycznych kurortach.

Co jedliśmy?

Zamówiliśmy aromatyczny, soczysty gyros oraz moussakę, która okazała się jedną z najlepszych, jakie jedliśmy podczas całego pobytu. Największym zaskoczeniem były jednak soutzoukakia – delikatne klopsiki w pomidorowym sosie, idealne do „wyczyszczenia” chlebkiem do ostatniej kropli. Jak zaczęliśmy drążyć temat okazuje się że danie to ma swoje korzenie w kuchni smyrneńskiej i trafiło do Grecji wraz z uchodźcami z Azji Mniejszej, dlatego dziś jest uznawane za jedno z najbardziej domowych i tradycyjnych dań.

To miejsce tak dobre, że naprawdę nie chciało nam się wychodzić. Jedna z tych tawern, które zostają w pamięci na lata.

Kos – nasze podsumowanie

10 dni na tej niewielkiej wyspie minęło nam dosłownie jak jeden dzień. Kos zachwyca świetną kuchnią i ogromną liczbą plaż, na których można odpocząć lub aktywnie spędzać czas. Piękne miasteczka i liczne ślady historii sprawiają, że każdy dzień przynosi coś nowego do odkrycia. Do tego dochodzą rewelacyjne punkty widokowe oraz masa możliwości aktywnego wypoczynku, od biegania po plaży, przez jazdę buggy, aż po rejsy po okolicznych wyspach. To także świetne miejsce dla rodzin, bo atrakcji dla dzieci naprawdę tu nie brakuje. Każdy znajdzie coś dla siebie, jeśli tylko odpowiednio sobie zaplanuje czas, tak jak my.

Nie jest to ogromna wyspa, ale zdecydowanie jest tu co robić. Połączenie lekkiego zwiedzania, plażowania i greckiej kuchni sprawia, że chce się tu wracać.

Czy my tu jeszcze wrócimy? Zdecydowanie jesteśmy na tak – chociażby po to, żeby odwiedzić Mom’s Kitchen i odkryć kolejne smaczki tej wyspy 🙂

Oceń wpis!

Średnia 0 / 5. Liczba głosów: 0

Brak głosów! Bądź pierwszy, który oceni ten wpis.

Skoro uznałeś ten wpis za przydatny…

Śledź nas w mediach społecznościowych!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *