Boulevardier na bazie Martini Fiero i Jack Daniel's Rye - klasyka przełamana pomarańczą i żytem - Blog Ale Meksyk!
Boulevardier na bazie Martini Fiero i Jack Daniel's Rye - klasyka przełamana pomarańczą i żytem

Boulevardier na bazie Martini Fiero i Jack Daniel's Rye - klasyka przełamana pomarańczą i żytem

Boulevardier Fiero Ale Meksyk!
Jesteś tutaj:Kuchnia meksykańska>Drinki>Boulevardier na bazie Martini Fiero i Jack Daniel's Rye - klasyka przełamana pomarańczą i żytem

Co to jest Negroni wielu osobom tłumaczyć nie trzeba. Tym którzy nie pamiętają warto przypomnieć, że to mix 3 składników: ginu, campari i martini rosso. Co to jest Boulevardier? To pochodna Negroni w którym gin został zastąpiony whiskey – przepis na klasycznego Boulevardiera można znaleźć pod linkiem Boulevardier - klasyczne negroni nieco inaczej. A czym się różni ten przepis od klasycznego Boulevardiera? Tym że zamiast Martini Rosso użyliśmy Martini Fiero. Skomplikowane? Nic bardziej mylnego... zwyczajnie pomieszaliśmy Jack Daniel’s Rye, Martini Fiero i Campari. Wyszła z tego cudowna mieszanka aromatów i smaków. Jest więcej pomarańczy, a koktajl jest niesamowicie delikatny za sprawą żytniego Jacka :) Jednymi słowy petarda z 3 składników idealna na lato :)

Składniki:

  • 40 ml Jack Daniel’s Rye
  • 40 ml Martini Fiero
  • 40 ml Campari
  • Zest ze skórki pomarańczy
  • Lód (najlepiej kula)

Przygotowanie:

Do szklanki wrzucić lód. Im większe kostki lodu tym lepsze. Warto pamiętać, że im większa kostka lodu i bardziej okrągła kształtem, tym wolniej się rozpuszcza, a za sprawą dużej powierzchni, szybciej oddaje zimno, przez co płyn szybciej się chłodzi. Ja do boulevardiera i negroni najczęściej używam kul lodowych. Mam specjalną formę i takie sobie przygotowuję w domowym zamrażalniku.

Jak już mamy lód w szklance, należy odmierzyć i wlać do niej takie same ilości whiskey, campari i martini. Teraz łyżką barową zamieszać aby płyny się połączyły i schłodziły.

Na koniec ścinamy cienko skórkę z pomarańczy, tak zwany zest, pocieramy nią o brzeg szklanki dla nadania aromatu, delikatnie ją ściskamy nad koktajlem w celu wyciśnięcia olejków eterycznych i wrzucamy do szklanki. Na koniec można tylko życzyć zdrówka :)

martini fiero - boulevardier cocktail

Co sądzicie o takim miksie? Jak wam się podoba?

Facebook Twitter Pinterest LinkedIn
(3 głosów)

Polityka prywatności i ciasteczka

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza na to zgodę. Czytaj więcej…

Zrozumiałem