Wydrukuj tę stronę
RestoBar Ogień w Pogorzanach - najlepsza kuchnia w małopolskim plenerze

RestoBar Ogień w Pogorzanach - najlepsza kuchnia w małopolskim plenerze

RestoBar Ogień Ale Meksyk!
Jesteś tutaj:Blog>RestoBar Ogień w Pogorzanach - najlepsza kuchnia w małopolskim plenerze

Tak, dotarliśmy do RestoBar Ogień w miejscowości Pogorzany. W sumie zbieraliśmy się dobre dwa lata by odwiedzić to miejsce. W końcu nam się udało. Im dłużej śledziliśmy ich poczynania w social media, tym bardziej się utwierdzaliśmy, że to miejsce dla nas i prędzej czy później tam trafimy. Miejsce na totalnym odludziu. Las, kawałek łąki, kilka altanek oraz miejsce z piecem i paleniskiem - to wszystko „gdzieś w Małopolsce”. Wystarczy, żeby przyciągnąć kilku świetnych szefów kuchni i stworzyć miejsce wręcz magiczne, idealne na weekendowy chillout ze znajomymi lub rodziną. W czym tkwi oryginalność tego miejsca?

restobar ogien pogorzany 12

A w tym, że wszystko przygotowywane jest na otwartym ogniu. Jest palenisko, piec i genialni szefowie kuchni, którzy zjeżdżają się weekendowo na wspólne gotowanie co dwa tygodnie i za każdym razem kombinują z czymś nowym. W dniu naszej wizyty za sterami „Ognia” siedzieli: Magdalena Ossowska, Jacek Nowicki, Przemek Błaszczyk i Rafał Bernatowitz. Natomiast procentami (winnymi) zajmował się Kuba Lorek. Skład ekipy jest zmienny. Pojawia się tam też Pavel Portoyan czy Aleksander Baron.

restobar ogien pogorzany 1

restobar ogien pogorzany 4

restobar ogien pogorzany 9

restobar ogien pogorzany 2

Menu też jest zmienne i za każdym razem można trafić na coś nowego. Byliśmy dopiero raz, ale to co widzieliśmy w menu, aż krzyczało z kartki papieru „Wróćcie tu! Będzie znów zaj....cie” :) Warto wspomnieć, że zadbali również o menu dziecięce i wprowadzili kilka dań właśnie stworzonych dla najmłodszych :)

RestoBar Ogień znajduje się jakieś 40 km od Krakowa. Czy warto poświecić godzinę, aby odwiedzić to miejsce? Stanowczo tak! Warto nawet poświecić kilka godzin drogi, żeby dojechać tam z Warszawy :)
Trzymając w rękach menu odbywała się prawdziwa walka :) Co wybrać? Wszystko świetnie brzmi i wszystko można by zjeść :) Wybór pomiędzy tatarem z bawety, kaszanką złotnicką, ozorami jagnięcymi w cydrze z gąszczem mirabelkowym, czy nawet i wołowymi jądrami z boczkiem i sosem pietruszkowym nie jest łatwy. Ostatecznie padło jednak na krem z kalafiora z paloną gryką, grasicę jagnięcą na podpłomyku z duszonymi kurkami oraz kozę z pieca z morelami, ziemniakami i sałatą rzymską, Kilka dań, niesamowita różnorodność smaków i zestawień. Jesteśmy pełni podziwu, że w takim miejscu można tak skomponować smakowo talerze. Czysta wirtuozeria i perwersja kulinarna.

restobar ogien pogorzany 18

Krem z kalafiora z paloną gryką /18 zł/

Cóż można napisać o tym kremie? Smaczny? Pyszny? Genialny? Zaj....ty? Jakie słowo by nie padło, zawsze zbyt słabe do opisania tego smaku. Do tego palona gryka... „cud, miód i orzeszki” :)

restobar ogien pogorzany 15

Grasica jagnięca na podpłomyku z duszonymi kurkami /40 zł/

Grasica - naszym zdaniem jeden z najbardziej szlachetnych podrobów. Zasługuje na specjalne traktowanie i przygotowanie. Czy tak było? Tak było! Miękka i w połączeniu z sosem kurkowym tworzył parę idealną. Szczypior nadawał mnóstwo świeżości i łamał strukturę dania. A to wszystko na obłędnym przypalonym wręcz podpłomyku. Danie, które mógłbym jeść bez przerwy :)

restobar ogien pogorzany 6

restobar ogien pogorzany 7

Koza z pieca, morele, ziemniaki i sałata rzymska /55 zł/

Mięso, w którym czuć dym! Miękkie, delikatne, a przy tym pełne smaku. Połączenie z grillowaną morelą to strzał w 10. Dzięki temu danie zyskuje na lekko kwaskowatym posmaku. Ziemniaki jak ziemniaki, klasyka :) Podobnie sałata rzymska... ale to mięso! Podczas jedzenia nie schodził mi uśmiech z twarzy. Tak mili Państwo, aż Magda strzeliła mi z tego powodu fotę! :)

restobar ogien pogorzany 5

restobar ogien pogorzany 8

restobar ogien pogorzany 19

Wszystko, co znajdowało się na naszych talerzach było prawdziwą rozpustą dla kubków smakowych. Teraz mocno żałujemy i bijemy się w piersi, że tak długo zbieraliśmy się do odwiedzin tego miejsca. Że dużo nas przez te 2 lata ominęło. Tyle smaków! Z pewnością będą powtórki, chociażby z tego powodu, że często bywamy w Małopolsce.

Miejsce idealne, aby porządnie zjeść, popić dobrym winem, przenieść się na hamak, na którym nie pozostaje nic innego jak wylegiwać się, głaskać się po brzuchu, cichutko pojękiwać i popierdywać :) Jakież to wspaniałe doświadczenie :)

restobar ogien pogorzany 11

restobar ogien pogorzany 10

restobar ogien pogorzany 3

restobar ogien pogorzany 16

restobar ogien pogorzany 17

Jak wygląda sprawa z cenami? To już sobie sami zerknijcie na kartę i odpowiedzcie na pytanie, czy Was na to stać, czy nie. Jedno z naszej strony możemy powiedzieć... nie żałujemy żadnego grosza. Smak, atmosfera, fach szefów kuchni... każdy z tych „puzzli” wynagrodził nasz rachunek :)

restobar ogien pogorzany 14

Protip nr 1
Bierzcie tam gotówkę. Zero zasięgu sieci komórkowej (co z jednej strony jest atutem, bo można choć na chwilę się odizolować od świata zewnętrznego). Bankomatów w okolicy nie uświadczycie, najbliższy w sąsiednim miasteczku. Nam się poszczęściło, bo zrobiliśmy przelew :) Na szczęście mają Wi-Fi :)

Protip nr 2
Zróbcie rezerwację. Pomimo tego, że jest sporo miejsca pod altanami, dużo stolików, to jednak wybierając się większą grupą warto zrobić rezerwację. Ciężko się je na hamaku :)

Jak dojechać do RestoBar Ogień?

Więcej info znajdziecie na ich Fan Page: RestoBar Ogień

Facebook Twitter Pinterest LinkedIn
Ostatnio zmienianyniedziela, 25 sierpień 2019 09:46
(1 głos)
© 2013-2019 Ale Meksyk! Wszelkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody www.alemeksyk.eu (czyli naszej) zabronione!